BMW E39 525d Touring z roku 2002

BMW E39 525d Touring z roku 2002
Klasyczne kombi BMW, pod maską sześciocylindrowy turbodiesel. Czy wypada chcieć więcej? Poznajmy samochód, który wielu fascynuje, a niekiedy nawet uzależnia
BMW E39 525d Touring z roku 2002 Produkcję BMW E39 w wersji kombi rozpoczęto w 1997 roku. Styl tego auta jest tak charakterystyczny dla bawarskiej marki, że z czasem bardziej zyskuje niż traci. Długa maska, szerokie nadwozie, znaczna powierzchnia przeszklona to typowe cechy nadwozia tego modelu.
BMW E39 525d Touring z roku 2002 Przednie reflektory świadczą o tym, że mamy do czynienia z BMW E39 po liftingu, który przeprowadzono w 2000 roku. Modernizacji uległy między innymi widoczne na zdjęciu lampy, które otrzymały świecące pierścienie. Stały się one wizytówką marki i pozostają nią do dziś.
BMW E39 525d Touring z roku 2002 Przy okazji liftingu, zmianom uległ także wzór tylnych świateł BMW E39 Touring. Lampy są dzielone, dzięki czemu dostęp do bagażnika ułatwia bardzo szeroka klapa - światła nie zachodzą na powierzchnię otworu załadunkowego bagażnika.
BMW E39 525d Touring z roku 2002 Klapa bagażnika BMW E39 525d Touring kryje jednak pewną niespodziankę, która już na starcie czyni z tego samochodu niezwykłe kombi. Wyobraźcie sobie, że zaparkowaliście tak, że tył Waszego BMW niemal dotyka do ściany. Jak otworzyć klapę?
BMW E39 525d Touring z roku 2002 O, tak! W tym BMW można oddzielnie uchylić samą tylko szybę, uzyskując dostęp do kufra. Jak widać, razem z szybą unosi się także wycieraczka, która nie parkuje poza jej obrębem jak ma to miejsce np. w niektórych amerykańskich autach.
BMW E39 525d Touring z roku 2002 Ten, kto zajrzy do kufra, może doznać zawodu. Ma on wyjątkowo małą pojemność jak na tak duże auto - pomieści zaledwie 410 litrów. Na tle bagażnika konkurenta, czyli Mercedesa W210 kombi, to zaledwie niewielki kuferek. Z drugiej jednak strony przestrzeń bagażowa ma niemal idealnie prostokątne kształty i jest bardzo ustawna.
BMW E39 525d Touring z roku 2002 Prezentowane 525d pochodzi z czasów, kiedy pod podłogami bagażników samochodowych umieszczano prawdziwe koła zapasowe, a nie dojazdowe atrapy czy zestawy uszczelniające. Pod podłogą bagażnika kilkunastoletniego BMW E39 Touring nie ma śladów korozji. Znane są natomiast przypadki korodowania tylnej klapy w autach przed liftingiem.
BMW E39 525d Touring z roku 2002 Popatrzcie sobie na zdjęcia tego pięknego kombi, a my opowiemy tymczasem o jego zawieszeniu. Tak, jak większość aut ze stajni BMW, E39 Touring słynie z precyzyjnego prowadzenia i ponadprzeciętnej stabilności jazdy. Ma to jednak swoją cenę - aluminiowe elementy zawieszenia są delikatne i podatne na uszkodzenia.
BMW E39 525d Touring z roku 2002 Na szczęście prezentowane BMW E39 525d Touring stoi na oponach o dość wysokim profilu, co częściowo zabezpiecza felgi, wahacze i sworznie przed gwałtownymi obciążeniami, jakie występują podczas przejeżdżania przez dziury lub pokonywania krawężników. Przy okazji możecie podziwiać oryginalną, klasyczną felgę z emblematem BMW.
BMW E39 525d Touring z roku 2002 Do typowych usterek zawieszenia BMW E39 zaliczają się między innymi wybite sworznie wahaczy. W zasadzie wypada założyć, że raz na 120-150 tys. km zawieszenie będzie wymagało solidnego wkładu finansowego, o ile w międzyczasie nie wjedziemy w solidną dziurę.
BMW E39 525d Touring z roku 2002 Stałym tematem przy okazji rewitalizacji układu jezdnego są poduszki mocujące podzespołu tylnej osi. Ich zużycie powoduje odczuwalne zmniejszenie komfortu jazdy, czasem pojawiają się niesłyszane wcześniej dźwięki z okolic tylnej kanapy. W wersji Touring bywały także stosowane poduszki pneumatyczne tylnej osi, które stanowią kolejny element serwisowy.
BMW E39 525d Touring z roku 2002 Dlatego do przyszłych nabywców BMW 525d Touring apelujemy: kontrolę zawieszenia w warsztacie lepiej przeprowadzić przed, a nie po zakupie - w tym samochodzie może to Was ustrzec przed odczuwalnymi kosztami. Tu niemal wszystko zależy od poprzedniego właściciela - od tego, czy jeździł rozsądnie, a także od tego, czy było go stać na dobry i regularny serwis.
BMW E39 525d Touring z roku 2002 Zanim usiądziemy za kierownicą, zajrzyjmy jeszcze na tylną kanapę. Jest ona wygodna, a pasażerowie mają dość miejsca nad głowami. Niestety, ilość miejsca na nogi jest mniejsza niż u głównych rywali (np. Audi A6 Avant) i to trochę zaskakujące biorąc pod uwagę, że BMW E39 Touring ma długość ponad 4,8 metra.
BMW E39 525d Touring z roku 2002 Mimo, że kanapę wyposażono w podłokietnik, to nie wyprofilowano jej jednoznacznie dla dwojga pasażerów. To oznacza, że ten, kto usiądzie na środku w drugim rzędzie BMW E39 Touring, będzie miał niewiele gorsze warunki jazdy od pasażerów siedzących na zewnętrznych miejscach (nie licząc tunelu na podłodze).
BMW E39 525d Touring z roku 2002 Dysze nawiewów tylnych BMW 525d Touring kryją pewną bardzo praktyczną ciekawostkę. W większości samochodów na tylnych pasażerów leci powietrze o takiej temperaturze, jaką kierowca nastawi dla miejsc przednich. Ale nie w tym BMW! Przyjrzyjcie się dokładnie: prawe pokrętło służy do regulacji temperatury powietrza, a lewe - siły nadmuchu.
BMW E39 525d Touring z roku 2002 Po zwiedzaniu tyłu możemy wreszcie usiąść na przednim fotelu. Nie dajcie się zwieść jego "kanapowemu" wyglądowi - mimo, iż jest bardzo wygodny, to całkiem nieźle trzyma kierowcę na ostro przejeżdżanych zakrętach. Miejsca jest tu pod dostatkiem.
BMW E39 525d Touring z roku 2002 Kierowca ma przed sobą widok, który jest charakterystyczny dla produktów BMW z tamtych czasów. Umiejscowienie dźwigni biegów i hamulca postojowego (oba przesunięte w lewo) od razu podpowiada, że mamy do czynienia z autem skrojonym głównie z myślą o kierowcy - tak, aby miał wszystko pod ręką.
BMW E39 525d Touring z roku 2002 Kolejny szczegół, jaki rzuca się w oczy, to bardzo szerokie rozstawienie przednich foteli BMW 525d. Wystarczy spojrzeć na bardzo szeroki podłokietnik, aby zorientować się, że siedzimy w naprawdę szerokim aucie i nie będziemy musieli walczyć o miejsce na łokieć z pasażerem.
BMW E39 525d Touring z roku 2002 Tradycyjnie dla BMW, fotel kierowcy ma szerokie pole możliwości ustawień, a zakres przesuwu siedzenia do przodu i do tyłu jest bardzo duży. Jeżeli ktoś jest dryblasem, to BMW E39 Touring jest autem w sam raz dla niego.
BMW E39 525d Touring z roku 2002 Również typowy dla BMW jest zestaw wskaźników, a szczególnie wskaźnik zużycia paliwa umieszczony na dole obrotomierza. Diesel 525d nie jest może suproszczędny, ale pozwala zmieścić się w 10 l/100 km, co w przypadku wersji benzynowych jest arcytrudne, a w przypadku mocniejszych odmian zwyczajnie nierealne.
BMW E39 525d Touring z roku 2002 Niestety, zestaw wskaźników bywa awaryjnym elementem BMW E39 Touring. Warto też przyjrzeć się wyświetlaczom, gdyż zdarza się, że niektóre piksele przestają być na nich widoczne. Można co prawda liczyć na używane zestawy wskaźników, ale dobór właściwego wcale nie jest prosty, bo auto miało wiele różnych wersji.
BMW E39 525d Touring z roku 2002 Nie do końca niezawodne są także elektryczne podnośniki szyb BMW E39. Odmawiają współpracy tak silniczki, jak i przełączniki, przy czym dzieje się to zazwyczaj w autach z dużym przebiegiem. Naprawa jest dość kłopotliwa, wymaga bowiem naruszenia fabrycznie zamontowanej tapicerki drzwi. A bawarska fabryka montuje bardzo solidnie.
BMW E39 525d Touring z roku 2002 Za widoczną na zdjęciu kratką kryje się czujnik temperatury układu klimatyzacji, który też potrafi się popsuć. Objawem są kłopoty z utrzymaniem zadanej temperatury wnętrza oraz nieuzasadnione wahania temperatury powietrza wypływającego z dysz nawiewu BMW E39.
BMW E39 525d Touring z roku 2002 Sam panel klimatyzacji BMW E39 jest bardzo przejrzysty i jeżeli wszystko działa jak należy, jego obsługa jest bezproblemowa. Radio natomiast przypomina już wyglądem swój odpowiednik z najnowszych modeli marki.
BMW E39 525d Touring z roku 2002 System audio, którego brzmienie powinno zadowolić nawet wybrednych użytkowników BMW E39 Touring, jest także wyposażony w przyciski na lewej stronie kierownicy. Aby łatwiej było się w nich zorientować nie odrywając wzroku od drogi, niektóre przyciski są wypukłe.
BMW E39 525d Touring z roku 2002 Po prawej stronie kierownicy BMW 525d znajdują się przyciski, którymi można sterować tempomatem. Tutaj oprócz wypukłych klawiszy, znalazł się także jeden wklęsły - do włączania i wyłączania tempomatu.
BMW E39 525d Touring z roku 2002 Napis na przednim słupku BMW E39 podpowiada, że auto wyposażono w komplet airbagów. Niestety, czujniki w siedzeniach aktywujące poduszki powietrzne nie należą do niezawodnych.
BMW E39 525d Touring z roku 2002 Po zwiedzaniu kabiny BMW E39 Touring 525d czas zajrzeć pod maskę. Zamontowano tam wspaniale brzmiącego, sześciocylindrowego diesla o pojemności 2,5 litra i mocy 163 KM. Moment obrotowy wynosi 350 Nm i jest dostępny od 2000 obrotów. Silnik ten jest zdecydowanie bardziej niezawodny niż wersja z oznaczeniem 525 TDS, którą dręczyły rozmaite usterki.
BMW E39 525d Touring z roku 2002 Przed zakupem obowiązkowo kontrolujemy szczelność chłodnicy, która w BMW E39 często traci szczelność. Warto też sprawdzić działanie sprzęgła wentylatora chłodnicy. Manualna skrzynia biegów działa bardzo przyjemnie, a jej stan zależy głównie od tego, czy poprzedni właściciel był "sportowcem" agresywnie zmieniającym biegi.
BMW E39 525d Touring z roku 2002

Na koniec garść informacji o kosztach napraw w nieautoryzowanym serwisie z użyciem nieoryginalnych części. Nawet serwis BMW serii 5 nie musi być drogi.

Chcesz porozmawiać o usterkach aut używanych i ich naprawie? Dołącz do naszej grupy na facebooku!

Tekst: Michał Krasnodębski, zdjęcia: Robert Magdziak.