Kampania na temat nadmiernej prędkości ruszyła…

Kampania na temat nadmiernej prędkości ruszyła...

…ale kierowcy nic się nie stało? To zaraz zobaczycie sami, natomiast o wpływie prędkości na skutki kolizji i wypadków trudno polemizować - im szybciej, tym większe szkody. Aby nam o tym przypomnieć, Ministerstwo Infrastruktury i KRBRD rozpoczynają kampanię "Nie skreślaj życia tak prędko"

Kampania na temat nadmiernej prędkości ruszyła…

Nadmierna prędkość nadal pozostaje flagowym problemem na polskich drogach, w szczególności jej pochodna - różnica prędkości - zbiera żniwo na polskich autostradach, po których jakoś nie potrafimy jeździć bezpiecznie.

Kampania na temat nadmiernej prędkości ruszyła…

Kampania, którą już słychać w radiu (a dotrzeć ma do kin, telewizji, internetu i na billboardy), namawia do wydłużenia podróży o kilka minut i zmniejszenia prędkości jazdy. Nam nie trzeba tego tłumaczyć - lubimy jeździć, więc po co pędzić, skoro to skróciłoby tę przyjemność? :)

Kampania na temat nadmiernej prędkości ruszyła…

W siedzibie warszawskiego PIMOT-u odbyła się konferencja, inaugurująca kampanię, w czasie której odbył się pokaz testu zderzeniowego. Dyrektor PIMOT-u Witold Luty opowiedział o wpływie wysokiej prędkości na bezpieczeństwo na drogach.

No i tutaj pojawiła się pewna niezręczność, bo…

…jak widzicie na filmie, jadący z prędkością 70 km/h samochód całkiem nieźle poradził sobie z testem zderzeniowym. Auto owszem, skróciło się o pół metra, ale nie był to spektakularny pokaz - nie doszło do dezintegracji kabiny, ani do wyraźnych jej odkształceń. Jedyne co mogło w tej sytuacji zagrozić kierowcy, to znaczne opóźnienie i idące za nim obciążenia.

Kampania na temat nadmiernej prędkości ruszyła…

A wystarczyłoby ustawić twardą barierę, obejmującą połowę, a nie całą szerokość samochodu i przy tej samej prędkości auto zgniotłoby się niczym skorupka. Osiągnięto by tym samym zamierzony efekt medialny - ktoś, widząc to, może zastanowiłby się przed mocniejszym wciśnięciem gazu.

Kampania na temat nadmiernej prędkości ruszyła…

Trochę szkoda, bo zamysł kampanii jest zacny, ale... Panowie z PIMOT-u, jak następnym razem będziecie planowali crash-test dla mediów, to nie uderzajcie samochodem o ścianę, tylko w coś węższego. Takich zderzeń ze ścianą w realnym świecie jest raczej niewiele - to chyba dobry argument.