Chrysler Grand Voyager 2.5 CRD z roku 2004

Chrysler Grand Voyager z roku 2004 - opinie, spalanie, usterki, awaryjność
Chrysler Grand Voyager od lat okupuje ostatnie miejsca rankingów niezawodności, ale rodziny z dziećmi go kochają. I mają za co, bo trudno o wygodniejsze auto rodzinne!
Chrysler Grand Voyager 2.5 CRD z roku 2004 Czy komuś się to podoba, czy nie, prawda jest jedna: Chrysler Voyager to protoplasta i niekwestionowany król rodzinnych vanów, minivanów, czy jakkolwiek nazwiemy te pojemne i wygodne auta. W Europie Voyager pojawił się w 1988 roku, a bohater naszego artykułu pochodzi z roku 2004.
Chrysler Grand Voyager 2.5 CRD z roku 2004 To oznacza, że jest to Chrysler Voyager IV generacji, która została zaprezentowana w styczniu 2000 roku. Auto od początku dysponowało szeroką paletą silnikową. Początkowo Voyager IV dostępny był z motorami benzynowymi 2.0 16V (133 KM), 2.4 16V (150 KM), 3.3 V6 (158 lub 182 KM), 3.8 V6 (178 lub 218 KM), a także... Z dieslem 2.5 TD (116 lub 141 KM).
Chrysler Grand Voyager 2.5 CRD z roku 2004 Ten ostatni silnik zdecydowanie nie przysporzył Chryslerowi Voyagerowi dobrej opinii. Jego usterkowość była wręcz rekordowa. Dziwaczna konstrukcja z czterema głowicami, będąca dziełem włoskiej firmy VM, psuła się na potęgę. Wycieki spod głowic z czasem stawały się nie do opanowania, a naprawa jednej głowicy pociągała za sobą konieczność demontażu i naprawy pozostałych.
Chrysler Grand Voyager 2.5 CRD z roku 2004 Nie mniej kłopotliwy okazał się układ rozrządu Chryslera Voyagera 2,5 TD, a konkretnie jego napęd. Pół biedy, jeśli był on realizowany dziwaczną przekładnią zębatą. Gorzej, jeżeli był to łańcuch rozrządu, który osiągał rekordowo krótkie (30 tys. km) przebiegi międzynaprawcze, a jego stan trzeba było sprawdzać nawet co kilka tysięcy kilometrów!
Chrysler Grand Voyager 2.5 CRD z roku 2004 Jak już właściciel Chryslera Voyagera 2.5 TD uporał się z tematem głowicy silnika (naprawa nie jest niestety tania) i przyzwyczaił do regularnych wydatków na kontrolowanie i wymiany łańcucha rozrządu, z odsieczą czekała już turbosprężarka. Co prawda turbo było jednym z trwalszych elementów silnika VM w Chryslerze Voyagerze, ale stosując ogólne kryteria nie było to niezawodne turbo.
Chrysler Grand Voyager 2.5 CRD z roku 2004 Światło w tunelu dla fanów diesli pragnących nabyć Chryslera Voyagera pojawiło się w roku 2001, kiedy to pod maskę trafił nowy silnik 2.5 CRD - właśnie taki, jaki napędza prezentowanego Grand Voyagera z roku 2004. W porównaniu z awaryjną wersją 2.5 TD, motor CRD okazał się wręcz niebiańsko trwały. Trzeba tylko uważać na jakość paliwa, ale to przypadłość typowa dla wszystkich turbodiesli z wtryskiem common rail.
Chrysler Grand Voyager 2.5 CRD z roku 2004 Motor musi walczyć z dużą masą Chryslera Grand Voyagera i dlatego nie spodziewajcie się po nim typowo dieslowskich oszczędności. Przy ekonomicznej jeździe miasto+trasa można zejść do 8-9 l oleju napędowego na 100 km. Jeżeli kierowca nie będzie miał ochoty oszczędzać, Grand Voyager 2.5 CRD spali nawet 12 l/100 km. Niestety, silnikowi przyszło współpracować z ciężko pracującą skrzynią biegów.
Chrysler Grand Voyager 2.5 CRD z roku 2004 Powszechne są przypadki trudności w przełączaniem z "trójki" na "dwójkę", czasem czynność ta wymaga podwójnego wysprzęglania jak w dawnych autach z niesynchronizowanymi przełożeniami! Jedyne, co dobrego może uczynić kierowca Chryslera Grand Voyagera 2.5 CRD dla trwałości skrzyni, to przyzwyczaić się do powolnych ruchów dźwigni. Czasem po dłuższym przytrzymaniu z niewielką siłą bieg jednak wskakuje. Przed zakupem używanego Voyagera IV warto też sprawdzić działanie hamulca postojowego, który był powodem akcji serwisowych Chryslera.
Chrysler Grand Voyager 2.5 CRD z roku 2004 Niestety, na tym lista uwag dotyczących usterkowości Chryslera Grand Voyagera 2.5 CRD się nie kończy. Permanentnym problemem właścicieli tego auta jest bowiem układ kierowniczy, a konkretnie bardzo nietrwała przekładnia. Temat jest znany warsztatom i można u specjalisty nabyć taką przekładnię po regeneracji, która - i tu uwaga - bywa trwalsza od fabrycznie nowej!
Chrysler Grand Voyager 2.5 CRD z roku 2004 Tuleje wahaczy są w miarę trwałe, a zawieszenie Chryslera Grand Voyagera 2,5 CRD dobrze znosi nawet polskie drogi, odwdzięczając się kierowcy dobrym komfortem za wyrozumiałość dla niezbyt pewnego prowadzenia samochodu. Najszybciej zużywają się końcówki stabilizatorów.
Chrysler Grand Voyager 2.5 CRD z roku 2004 Haka holowniczego - co bardzo rzadkie w dobie aut z wielowahaczowym zawieszeniem - w Chryslerze Grand Voyagerze 2.5 CRDI nie musimy się bać. Dlaczego? Dlatego, że za resorowanie tylnej osi odpowiadają prymitywne resory piórowe, które z reguły trudniej zepsuć, niż kilka wahaczy w nowoczesnych autach. Taka konstrukcja tylnej osi odpowiada jednak za nienajlepsze trzymanie się drogi.
Chrysler Grand Voyager 2.5 CRD z roku 2004 Biorąc pod uwagę charakter samochodu, raczej nikt Grand Voyagerem nie będzie urządzał wyścigów ulicznych. Diesel jest na to zbyt ociężały i opornie wchodzi na obroty, ale z drugiej strony motor 2.5 CRD dobrze radzi sobie z utrzymywaniem prędkości jazdy nawet na wzniesieniach, co chwalą sobie użytkownicy często podróżujący.
Chrysler Grand Voyager 2.5 CRD z roku 2004 Mocnym punktem Chryslera Grand Voyagera jest ogromna, funkcjonalna kabina. Już miejsce kierowcy, który siedzi na dużym, wysoko usytuowanym, pluszowo miękkim fotelu, rozleniwia. Przestrzeni wystarczy tu nawet dla koszykarza, a poza nietypowymi dźwigniami przy kierownicy (które przy okazji lubią się psuć) obsługa instrumentów nie sprawia kłopotu.
Chrysler Grand Voyager 2.5 CRD z roku 2004 Trzeba się tylko przyzwyczaić do tego, że panele radia i klimatyzacji Chryslera Grand Voyagera 2.5 CRD wyglądają nieco inaczej, niż u europejskich marek, a szczególnie tych niemieckich. Radio gra bardzo przyzwoicie i na długich trasach nie ma problemów z odbiorem stacji. Brzmienie jest - typowo dla Chryslera - mocno przebasowane, ale niejeden konkurent mógłby pozazdrościć Voyagerowi fabrycznego zestawu audio.
Chrysler Grand Voyager 2.5 CRD z roku 2004 Typowym dla amerykańskiej marki gadżetem jest niewielki wyświetlacz umieszczony w podsufitce między lampami oświetlającymi wnętrze. Na szczęście on się nie psuje. Za to właściciele Grand Voyagerów czwartej generacji często zgłaszają awarie centralnego zamka i wycieraczek.
Chrysler Grand Voyager 2.5 CRD z roku 2004 O ile z przodu pod względem wygody kilku konkurentów może rywalizować z Grand Voyagerem, o tyle drugi rząd foteli Chryslera to już brawdziwa klasa business. Dwa oddzielne siedzenia z podłokietnikami to rzadko u nas spotykany luksus, a wygoda podróżowania jest naprawdę niespotykana. Zajmowanie miejsc za sprawą dużych drzwi jest bezproblemowe, o ile mechanizm ich otwierania akurat się nie zepsuje...
Chrysler Grand Voyager 2.5 CRD z roku 2004

Prezentowany Chrysler Grand Voyager 2.5 CRD ma jeszcze trzeci rząd foteli. Czy jednak za sprawą licznych usterek jest to pojazd "trzeciorzędny" na rynku aut używanych? Przeciwnie - klienci chętnie przymykają oko na niedomagania, a doceniają pierwszorzędną przestronność i praktyczność.

Chcesz porozmawiać o usterkach aut używanych i ich naprawie? Dołącz do naszej grupy na facebooku!

Tekst: Michał Krasnodębski, zdjęcia: Robert Magdziak.