Mercedes GLK 350 CDI - niech Moc będzie z Wami
www.motospace.pl
Mercedes GLK 350 CDI - niech Moc będzie z Wami
Testujemy: Mercedes GLK 350 CDI 3.0 V6 CDI 265 KMNasza ocena: 9.0/10 www.motospace.pl
Jeżeli kochacie, kiedy wciska Was w fotel przy akompaniamencie sześciu cylindrów, to w tym Mercedesie poczujecie się jak w mobilnym raju!
Pozostała część artykułu pod najnowszym filmem z naszego kanału YouTube - zapraszamy do oglądania i głosowania na Wasze ulubione auta z zestawienia:
Nawet jeżeli weźmiemy pod uwagę to, że mamy do czynienia z blisko dwutonowym Mercedesem, to 620 Nm stanowi prawdziwe morze momentu obrotowego, dostępne już od 1600 obrotów na minutę. Znacie kogoś, kto nie chciałby się w takim morzu, podgrzewanym agregatem o mocy 195 tysięcy watów, wykąpać?
195 kilowatów to nieco ponad 265 koni mechanicznych. Nieźle! Jednak zanim zajrzymy pod maskę, warto przypatrzeć się nowej "twarzy" GLK 350 CDI. Mercedes konsekwentnie odmładza swoich potencjalnych klientów, nadając modelom ze Stuttgartu coraz bardziej modny wygląd. Ten trend pochłonął właśnie kanciastego dotąd GLK.
Przy pierwszym kontakcie z nowym Mercedesem GLK najbardziej rzucają się w oczy nowe reflektory i grill. Jak na SUV-a ze Stuttgartu lampy są odważne - mają modny kształt, a ich klosze kryją solidną porcję nowoczesnej techniki oświetleniowej.Zanim przejdziesz dalej - może chcesz dołączyć do najlepszej grupy na Facebooku, gdzie doradzamy sobie nawzajem, jakie auta warto kupić, a które należy omijać? Zapraszamy!
Również tylne lampy otrzymały nowy wzór. Jednak zmiany nie są aż tak widoczne, jak przy przednich lampach. Sądzicie, że wyglądają dość anonimowo? To popatrzcie na następne zdjęcie...
...wystarczy odpowiednia sceneria i światło, aby Mercedes zaczął wyglądać nie agresywnie i zawadiacko, a po prostu elegancko. To genialna cecha aut spod znaku trójramiennej gwiazdy, która bardzo pomaga podczas sesji fotograficznej. Zasada jest taka, że zaparkowany w estetycznym miejscu Mercedes GLK wygląda super i czuje się jak u siebie.
Jednak Mercedes GLK 350 CDI całkiem nieźle da sobie radę również wtedy, gdy zjedziemy z asfaltu, i to mimo ogumienia w niezbyt terenowym, niskoprofilowym formacie. Dzięki temu, że przedni zwis jest krótki, można liczyć na pokonanie podjazdu bez zawadzenia zderzakiem o podłoże.
Patrząc z przodu ktoś może pomyśleć, że srebrne obramowanie wkomponowane w zderzak to zachęta do zjazdu w teren, ale ten element pełni funkcję czysto ozdobną. I trzeba przyznać, że przód Mercedesa GLK wygląda dzięki temu bardzo solidnie i wzbudza zaufanie.
Żeby było symetrycznie, to w tylnym zderzaku Mercedesa także dodano srebrną nakładkę. To właśnie w nią ze smakiem wkomponowano dwie duże rury wydechowe, zapowiadające moc odpowiednio dużą, by sobie z niej nie żartować. I ta zapowiedź nie pozostanie niespełniona. Ale o tym za chwilę.
Prezentowany Mercedes GLK 350 CDI miał zamontowane dodatkowe, solidne progi. Na szczęście nie są one na tyle szerokie, żeby przeszkadzały w wysiadaniu i wsiadaniu do samochodu. Z pewnością stawiają dodatkowy opór aerodynamiczny, jednak przy nadmiarze mocy, jakim dysponuje napęd, nie warto się tym przejmować.
Metamorfozę przeszło także wnętrze Mercedesa GLK. Kokpit nie przypomina już meblościanki, a kanciaste nawiewy zastąpiono ponętnymi okrągłymi dyszami, które niedawno podziwialiśmy przy okazji testu nowego Mercedesa klasy A.
Otwierając drzwi natkniecie się na typowy dla Mercedesa zestaw przycisków do ustawiania fotela z funkcją pamięci oraz opuszczania i podnoszenia szyb. To od lat danie firmowe ze Stuttgartu i nadal smakuje świetnie, a szczególnie naszym wyczulonym na ergonomię podniebieniom.
Na kierowcę i pasażera czekają duże, wygodne fotele z zagłówkami mocno wysuniętymi do przodu. Prowadząc Mercedesa GLK trzeba się przyzwyczaić do tego, że najczęściej głowa kierowcy będzie się cały czas opierała o zagłówek. Jedni to lubią, a inni nie - odbiór tego rozwiązania zależy także od preferowanej pozycji za kierownicą.
Z tej perspektywy zobaczycie przynajmniej dwie rzeczy. Pierwsza, mniej istotna, to ciekawa, unosząca się linia konsoli między fotelami. Druga sprawa, znacznie ważniejsza, to duża powierzchnia szyby bocznej, dzięki której kierowca nie czuje się jak w wozie pancernym, tylko jak w samochodzie. To zaleta, bo projektanci ostatnio coraz mniej lubią szyby - wolą blachę.
Dzięki połączeniu okrągłych zegarów i nawiewów z ciekłokrystalicznym ekranem kokpit Mercedesa GLK 350 CDI jest jednocześnie i tradycyjny, i nowoczesny. Nowa kierownica wygląda znacznie subtelniej, niż przed modernizacją, natomiast przy maksymalnym obniżeniu fotela jej położenie względem wskaźników wygląda na nienaturalnie niskie.
Kolumna kierownicy Mercedesa GLK jest także dość mocno pochylona. I choć fani sportowych aut z pewnością woleliby, aby była pionowa, to prawda jest taka, że pochylenie ułatwia jazdę - bo koło kierownicy można nie tylko popychać w górę i w dół, lecz także odpychać od siebie, powodując jej obrót.
Zegary Mercedesów już nie raz chwaliliśmy za estetykę, na przykład w teście Mercedesa klasy C. Zaryzykujemy stwierdzenie, że to one wespół z okrągłymi nawiewami najbardziej odmieniły kabinę GLK.
Równie misternie wykonano przyciski na kierownicy Mercedesa GLK. Zwróćcie uwagę, że między przyciskami umieszczono nieruchome wystające elementy, które nie tylko zabezpieczają przed wciśnięciem dwóch przycisków na raz, ale także pozwalają na lepszą orientację palca na kierownicy bez odrywania wzroku od drogi.
Przy okazji liftingu wnętrza, zmieniono również centralny panel sterowania systemem audio. W wersji z automatyczną skrzynią biegów, nic nie zasłania panelu klimatyzacji, co ułatwia jej obsługę. Automat Mercedesa GLK 350 CDI ma także inne zalety, ale o tym za chwilę...
Wprawne oko dostrzeże na panelu klimatyzacji diody, pokazujące aktualnie wyregulowaną temperaturę, jednak ze względu na wielkość cyferek i konieczność oderwania wzroku od drogi na długą chwilę tę funkcję informacyjną traktujemy raczej ozdobnie.
Pokrętło sterujące telematyką samochodu pojawia się w coraz większej liczbie aut, a że Mercedes (oczywiście, że nie zapominamy o BMW) był jednym z pionierów tego rozwiązania, to musiało się ono pojawić w GLK. W połączeniu z...
...dużym ekranem umieszczonym wygodnie pod przednią szybą, sterowanie wieloma systemami samochodu jednym pokrętłem sprawdza się całkiem nieźle. Co nie zmienia faktu, że jeżeli ktoś nie musi koniecznie ustawiać czegoś podczas jazdy, to niech zrobi to na postoju - będzie bezpieczniej.
Jeszcze rzut oka na tylną kanapę, na której jest naprawdę dużo miejsca zarówno dla nóg jak i dla głów pasażerów...
...i kontrola bagażnika, i już można zająć się tym, co w Mercedesie GLK 350 CDI dostarczyło nam bezapelacyjnie największej przyjemności. Oczywiście chodzi o napęd. Pora więc zamknąć 450-litrowy bagażnik.
Nie to, żebyśmy się przy tej czynności jakoś specjalnie napracowali - na leniwych czeka przycisk elektrycznego otwierania i zamykania klapy bagażnika.
Sześciocylindrowe "serce" Mercedesa GLK 350 CDI budzi się do życia po naciśnięciu dużego przycisku, umieszczonego w miejscu stacyjki. Takie jego umiejscowienie ma zaletę i wadę. Zaleta: zawsze ten przycisk intuicyjnie znajdziemy. Wada: sięga się do niego mniej wygodnie, niż gdyby był np. na konsoli centralnej.
Trzylitrowy turbodiesel V6 osiąga moc 265 KM przy zaledwie 3800 obrotów na minutę. Maksymalny ciąg o wartości 620 Nm występuje w zakresie od 1600 do 2400 obrotów. O to, by utrzymywać silnik w maksymalnie optymalnym zakresie pracy, dba automatyczna, siedmiobiegowa skrzynia 7G-TRONIC PLUS. A wiecie, że ma ona także dwa biegi wsteczne?
"Na jakim biegu jedziesz, tato?" - pyta syn. "Na wstecznej dwójce!" - ripostuje ojciec zza kierownicy Mercedesa GLK 350 CDI. I ma rację. Tryb pracy "automatu" można zmieniać nie odrywając dłoni od kierownicy, ponieważ dźwignię zlokalizowano w zasięgu palców prawej dłoni.
Z takim napędem Mercedes GLK 350 CDI prze do przodu (i do tyłu) niczym lokomotywa. I gdyby pozwolić mu pociągnąć wagon kolejowy, z pewnością dałby sobie z tym radę - pierwszy bieg ma bowiem naprawdę niskie przełożenie, pozwalające ruszyć z miejsca praktycznie bez szarpnięcia po puszczeniu pedału hamulca.
Tytułem uzupełnienia, które piszę tutaj we wrześniu roku 2018, wypada podpowiedzieć, że Mercedes właśnie uznał, iż rzędowe silniki sześciocylindrowe są jednak lepsze od V6. Taki właśnie napęd debiutuje w nowym Mercedesie GLK!
Zakręty GLK pokonuje bez nadmiernego przechyłu, a niskoprofilowe opony zapewniają dobrą reakcję na skręt kierownicy. Wrażenia z jazdy z pewnością nie kojarzą się z blisko dwutonowym samochodem - to zasługa ogromnej rezerwy mocy oraz nieźle zestrojonego układu kierowniczego.
Mercedes GLK 350 CDI ma fenomenalne osiągi. Przyspieszenie do pierwszej "setki" zabiera 6,4 sekundy, a prędkość maksymalna to aż 232 km/h. I to wszystko przy średnim spalaniu rzędu 7 l/100 km. Oczywiście teoretycznie i podczas spokojnej jazdy - w praktyce trudno powstrzymać się od solidnego wciskania gazu przy każdym starcie spod świateł.
Nie napisaliśmy, ile to auto kosztuje? W podstawowej specyfikacji Mercedes GLK 350 CDI ma cenę 190 650 zł. Testowany egzemplarz kosztował 364 797 zł. Niech Moc będzie z Wami!
-
Nowy Mercedes CLA - Magnetycznie Inteligentny - Co Potrafi?
Czy czterodrzwiowe auto w stylu coupe jest praktyczne? Nie. Z tyłu usiądą co najwyżej dzieci. Ale za... -
Nowy Mercedes GLE - premiera i zawieszenie jak w S-klasie
MBUX, aktywny asystent jazdy w korku, 48-woltowa instalacja elektryczna, rozpoznawanie gestów, nowy... -
Silnik Mercedes OM 654 vs. OM 651 – twardy reset diesla
Nad dieslami zebrały się ciemne chmury, ale Mercedes nadal wierzy, że to znakomite źródło napędu. I wypu... -
AMG C 63 - Mercedes o piekielnej mocy
Jego poprzednik miał wolnossący silnik V8 o pojemności 6,2 litra. Teraz pod maską Mercedesa AMG C 63...
-
Ford Edge 2.0 Titanium – TEST – SUV inny niż wszystkie
Takich SUV-ów nie ma już zbyt wiele. Dużych, ciężkich, stabilnych, wzbudzających zaufanie, z kabiną wielką... -
Ford Ka+ 1.2 - Test - Spalanie, Komfort, Prowadzenie, Przestronność
To miał być test taniego, budżetowego, prostego auta, od którego nie wypada wiele wymagać. Tymczasem znal... -
Kia Ceed SW 1.4 T-GDI - Niespodziewane Wrażenia z Jazdy - Test
Kia Ceed ze 140-konnym silnikiem 1.4 T-GDI zapowiadała się ogniście, a okazała się relaksującym, harmo... -
TOP 20 najchętniej kupowanych aut dla Kowalskiego w 2018 roku i ceny z 2019 roku
Zobacz, jakie samochody najchętniej kupowali prywatni nabywcy w polskich salonach. To są samochody, w...


















