Jak możesz się przygotować na zmianę czasu?

Jak możesz się przygotować na zmianę czasu?

Zmiana czasu z zimowego na letni oznacza utratę godziny snu. Zobacz, co możesz zrobić jako kierowca, by nie odczuć tego deficytu i bezpiecznie prowadzić auto

  • Senność kierowcy to istotna przyczyna kolizji drogowych
  • Przesunięcie wskazówek zegara o godzinę do przodu oznacza krótszy sen
  • Senność może obniżać odporność na stresujące sytuacje

O tym, że senny kierowca ma opóźnione reakcje, gorzej obserwuje drogę, słabiej panuje nad pojazdem i łatwiej zasypia za kierownicą, nikogo nie trzeba chyba przekonywać.

Okazuje się również, że niedospany kierowca łatwiej się irytuje i może prowadzić auto w bardziej agresywny sposób - a to już nie jest takie oczywiste, a nawet sprzeczne z tym, czego się intuicyjnie spodziewamy.

Dziś nie będziemy się rozwlekali nad skutkami senności za kierownicą, tylko skupimy się na tym, jak jej zapobiec w perspektywie zmiany czasu.

Jak możesz się przygotować na zmianę czasu?

Rozłóż zmianę czasu na dłuższy okres

To bardzo prosty patent, a niezwykle skuteczny przy odpowiedniej dyscyplinie. Jeżeli pójdziesz spać o tej samej porze co zwykle, a wstaniesz o godzinę wcześniej, to zapewne odczujesz ewidentną senność. Trudno byłoby zmusić organizm do pójścia spać godzinę wcześniej, co więc w takiej sytuacji zrobić?

Rozwiązanie okazuje się zaskakująco proste: codziennie idź spać o 10 minut wcześniej, niż poprzedniego dnia, zaczynając tydzień przed zmianą czasu na letni. To pierwsza część zadania, druga nie będzie już tak prosta: trzeba nie tylko chodzić wcześniej spać, lecz także wcześniej wstawać.

Jeżeli podejdziesz do tego poważnie, to w dniu zmiany czasu na letni Twój plan dnia będzie już dostosowany, a organizm przygotowany do płynnego przejścia na wcześniejsze chodzenie spać i wcześniejsze wstawanie, bez skracania długości snu.

Unikaj jazdy o ryzykownej porze

Sam lub sama najlepiej wiesz, o której godzinie Twój organizm zaczyna przejawiać senność. Zadbaj o to, żeby w tym czasie nie prowadzić samochodu. W przypadku większości osób największe prawdopodobieństwo zaśnięcia za kierownicą występuje między północą a szóstą rano, a także po południu między godzinami 13 a 17.

W kolejne dni po zmianie czasu na letni unikaj prowadzenia samochodu w tych godzinach, a jeżeli musisz prowadzić, to postaraj się obserwować swoje reakcje w poszukiwaniu symptomów nadchodzącej senności. O ile to możliwe, zrób wtedy przerwę w jeździe.

Jak możesz się przygotować na zmianę czasu?

W razie silnej senności - kawa lub drzemka

To może pomóc nie tylko w sytuacji, kiedy robisz sobie przerwę w jeździe ze względu na ogarniającą Cię senność. Kiedy wiesz, że będziesz prowadzić auto i czujesz senność, możesz wypić kawę i/lub położyć się spać na krótki czas.

Każdy ma tu indywidualne uwarunkowania - jednym wystarczy 15 minut, innym godzina, jednak przedłużanie snu przed jazdą nie jest dobrym pomysłem. Zaletą drzemki przed wyruszeniem w trasę jest to, że mimo pozostającej senności, organizm ma mniejszą skłonność do zapadnięcia w sen kiedy będziesz prowadzić auto.

Trzeba być czujnym. Zawsze.

Ta uwaga dotyczy każdej chwili, którą spędzasz za kółkiem, niezależnie od pory roku i pory dnia. Uważaj, kiedy poczujesz, że masz trudność z utrzymaniem otwartych oczu. Na pewno znasz to odczucie z własnego doświadczenia. Jak najszybciej rób wtedy postój, bo to oznacza, że dochodzisz do granicy ryzyka zaśnięcia za kierownicą.

Jeżeli przegapisz znak drogowy, nie jest dobrze. A jeżeli przejedziesz przez czerwone światło nieumyślnie i dopiero po chwili sobie to uświadomisz, jest już źle i trzeba przerwać jazdę za wszelką cenę.

Czujesz poirytowanie z byle powodu? Trudno Ci skupić nieuporządkowane myśli? Czas na postój.

I pamiętaj: tutaj ceną jest Twoje lub czyjeś życie lub zdrowie. To nie jest zabawa w zgadywankę: zasnę czy nie zasnę. Tutaj ceną może być życie. I argument, że musisz gdzieś zdążyć, albo "jak nie zdążę to nie zarobię", byłby wyjątkowo nie na miejscu.

W materiale wykorzystaliśmy wiedzę Szkoły Bezpiecznej Jazdy Renault.

Zdjęcia: Renault.

KOMENTARZE
Ładuję komentarze...