217-konny Nissan Leaf 62 kWh z zasięgiem 385 km - bierzecie?

217-konny Nissan Leaf 62 kWh z zasięgiem 385 km - bierzecie?

Nissan właśnie zaprezentował model Leaf 3.ZERO e+, którego na Europę powstanie tylko 5000 egzemplarzy w limitowanej edycji. Taka moc i zasięg to już nie żarty - kto chce, może już składać zamówienia!

  • Nissan Leaf 3.ZERO - ewolucja dotychczasowego modelu
  • Nissan Leaf 3.ZERO e+ Limited Edition: 62 kWh i 217 km
  • Większa bateria zajmuje tyle samo miejsca co mniejsza
  • Sprzedaż od 10 stycznia, pierwsze dostawy w maju
  • Znamy już polskie ceny wzmocnionego Leafa

217-konny Nissan Leaf 62 kWh z zasięgiem 385 km - bierzecie?

Samochody elektryczne kojarzą się dziś nie tylko z ochroną środowiska, lecz także - a może przede wszystkim - z ekskluzywnością, rakietowymi osiągami i obcowaniem z czymś, co jest wielofunkcyjnym, multimedialnym kombajnem. Gadżetem.

Wystarczy spojrzeć na bezprzyciskowy kokpit Tesli, a potem wcisnąć gaz i włączyć stoper aby przekonać się, że to prawda. Auta elektryczne dla (bardzo) bogatych mają absurdalnie dobre osiągi, których kompletnie nie potrzebujemy do codziennej jazdy.

217-konny Nissan Leaf 62 kWh z zasięgiem 385 km - bierzecie?

W dodatku wykorzystywanie maksymalnych przyspieszeń karykaturalnie wypacza deklarowany zasięg. Ale logika niewiele tu pomoże - taka jest moda. Klienci chcą takich gadżetów na kołach o przyspieszeniu parowej katapulty.

Pragną też gadżetów - dużych, większych, coraz większych ekranów dotykowych. Nie obchodzi ich - albo tego nie zauważają - że z czasem dadzą się wciągnąć w lejek sprzedażowy usług, jakie będą oferowane przez samochodowe multimedia, non stop podłączone do sieci.

Nissan też widzi ten trend.

217-konny Nissan Leaf 62 kWh z zasięgiem 385 km - bierzecie?

Dlatego zabrał się za odświeżenie swojego "liścia".

Na pokład Leafa 3.ZERO trafia ośmiocalowy ekran multimedialny, któremu towarzyszyć mają nowe funkcje i kolejna odsłona aplikacji NissanConnect EV, zapowiadana lada dzień.

Technicznej rewolucji w Leafie 3.ZERO nie ma - dysponuje on tą samą baterią o pojemności 40 kilowatogodzin, co dotychczasowy model. Jeżeli więc ktoś ma już Leafa, to nie musi się martwić, że jego auto stało się "nieaktualne", chyba że z jakiegoś powodu zakocha się w jednym z nowych kolorów karoserii.

Zanim przeczytasz więcej, zobacz inne nasze artykuły:

217-konny Nissan Leaf 62 kWh z zasięgiem 385 km - bierzecie?

Z największą nadzieją patrzymy na Nissana Leaf 3.ZERO e+ Limited Edition. Edycja licząca 5000 egzemplarzy (na Europę) ma silnik o mocy 217 KM oraz zasięg zwiększony do 385 km. I zasięg ten wyliczono w cyklu spalania WLTP, a to oznacza, że przy rozsądnej jeździe będzie go można osiągnąć bez specjalnej wstrzemięźliwości.

Nissan Leaf 3.ZERO e+ Limited Edition ma akumulator o gęstości energii zwiększonej o 25 procent, a to naprawdę duży skok technologiczny. Pojemność wzrosła o 55 proc. i wynosi 62 kWh.

217-konny Nissan Leaf 62 kWh z zasięgiem 385 km - bierzecie?

Nowy akumulator, chociaż zajmuje tyle samo miejsca pod podłogą samochodu elektrycznego, zawiera 288 zamiast 192 ogniw, które mieści wersja 40 kWh. Zasięg wzmocnionego Leafa e+ z limitowanej edycji wzrósł o ponad 100 km według danych katalogowych.

Nabywców z pewnością ucieszy 8-letnia gwarancja na akumulatory z limitem 160 000 km. W "liściach" nadal znajdziecie e-Pedal i ProPILOT-a, czyli pedał gazu ze zintegrowaną funkcją hamowania oraz funkcję częściowo autonomicznej jazdy.

217-konny Nissan Leaf 62 kWh z zasięgiem 385 km - bierzecie?

Jeżeli chcecie zobaczyć, jak te systemy działają, to zapraszamy do naszego testu Nissana Leafa 40 kWh, gdzie wszystko widać jak na dłoni.

A jeżeli chcecie już zamawiać swojego 217-konnego Leafa, wystarczy kliknąć tutaj i zarejestrować się na stronie Nissana - i to nie jest reklama - albo stawić się u dealera. Dealera znajdziecie także nie wstając sprzed komputera albo nie wypuszczając smartfona z dłoni - kliknij mnie, jestem dealer :)

Cena Nissana Leaf 3.ZERO = 175 000 zł

Cena Nissana Leaf 3.ZERO e+ Limited Edition = 201 200 zł

Do następnego "elektryka".

Autor: Michał Krasnodębski Facebook

Fan motoryzacji od dziecka, absolwent Wydziału Samochodów i Maszyn Roboczych Politechniki Warszawskiej. W prasie motoryzacyjnej od 19 lat. Z radością tłumaczy język techniki motoryzacyjnej na mowę zrozumiałą dla każdego.

KOMENTARZE
Ładuję komentarze...