Citroen C5 2.0 HDI z roku 2005

Citroen C5 2.0 HDI z roku 2005
Używany Citroen C5 2.0 HDI jest tak przytulny, że aż chce się go kupić. Ale uważaj - bogate wyposażenie oznacza także duże ryzyko kosztownych usterek
Citroen C5 2.0 HDI z roku 2005 Citroen C5 pojawił się na rynku w roku 2000 i od razu wzbudził zainteresowanie i kontrowersje. Jak na auto klasy średniej miał dość skomplikowaną konstrukcję, a gdy porównamy go z Citroenem XM, który C5 musiało zastąpić do premiery C6, C5 wydawało się zbyt banalne. W roku 2004 auto przeszło rozległy lifting nadwozia, wnętrza i rozwiązań technicznych. Właśnie takie auto oglądacie na zdjęciach.
Citroen C5 2.0 HDI z roku 2005 Tuż po premierze, pierwsze egzemplarze C5 można było kupić z silnikami benzynowymi i dieslami. Wśród benzyniaków godny polecenia jest tylko dwulitrowiec z wielopunktowym wtryskiem paliwa i wprowadzona rok później jednostka 1,8. Motor trzylitrowy uznawany jest za wyjątkowo paliwożerny i drogi w utrzymaniu, a dwulitrowiec 2.0 HPI z bezpośrednim wtryskiem paliwa okazał się tak nieudany i awaryjny, że Citroen sam już po trzech latach zrezygnował z jego produkcji.
Citroen C5 2.0 HDI z roku 2005 Jeżeli chodzi o diesle z początku produkcji, to godne polecenia są szczególnie jednostki dwulitrowe - proste i w miarę bezawaryjne, a także nieskomplikowane w naprawach. Trochę gorzej było z silnikiem 2.2 HDI, który mógł już współpracować z filtrem cząstek stałych i to tym pierwszej generacji, czyli z wymianą filtra co 80 tys. km. Razem z uzupełnieniem dodatku do paliwa oznacza to wydatek rzędu 3 tys. zł.
Citroen C5 2.0 HDI z roku 2005 Po liftingu w roku 2004 paleta silników Citroena C5 się zmieniła. Pojawiły się nowoczesne, 16-zaworowe turbodiesle 1.6 (109 KM) i 2.0 (136 KM). To bardzo ekonomiczne silniki, jednak czułe na jakość paliwa i niepozbawione skłonności do usterek typowych dla nowoczesnych diesli. Koło dwumasowe, turbosprężarka, wtryskiwacze - regeneracji lub wymiany tych elementów należy się spodziewać po przebiegu około 200 tys. km.
Citroen C5 2.0 HDI z roku 2005 W mniejszym z diesli Citroena C5 - czyli 1.6 HDI - czasem objawia się typowa dla tego silnika usterka, czyli rozciągnięcie łańcucha napędzającego jeden wałek rozrządu od drugiego. Ten mniejszy silnik nie jest też chwalony za dynamikę - C5 jest zbyt ciężki jak na tak mały motor i lepiej poszukać auta z dieslem dwulitrowym.
Citroen C5 2.0 HDI z roku 2005 W szesnastozaworowych silnikach Diesla Citroen zaleca wymianę paska rozrządu co - uwaga - aż 240 tys. km, ale konia z rzędem temu, kto wytrzyma nerwowo do tak dużego przebiegu ze starym paskiem pod maską. Wcześniejsza wymiana na pewno nie zaszkodzi, szczególnie jeżeli auto było eksploatowane w mieście lub ma niepewną przeszłość serwisową.
Citroen C5 2.0 HDI z roku 2005 W dieslach Citroena C5 psują się czasem rzeczy drobne, jak przepływomierze powietrza, zawory EGR (recyrkulacji spalin) i inne elementy oprzyrządowania silnika, które co prawda nie są drogie w naprawie, jednak zsumowanie wielu takich napraw potrafi dać niebagatelną kwotę. A Citroen C5 nie lubi niefachowych napraw poza serwisem, który jest drogi, a i części Citroena - wbrew temu, co myśli wielu kierowców - wcale nie są tanie.
Citroen C5 2.0 HDI z roku 2005 W takim razie może zdecydować się na silnik benzynowy? Również w tych jednostkach Citroena C5 zdarzają się awarie elektroniki i oprzyrządowania, jednak nie trzeba się obawiać kosztów wymiany turbosprężarki, dwumasowego koła zamachowego czy regeneracji wtryskiwaczy, jak w dieslach. Trzeba jednak pamiętać, że żaden z benzyniaków Citroena C5 podczas typowej jazdy miejskiej nie spali mniej niż 10 l/100 km, a w przypadku silnika 3.0 V6 z automatyczną skrzynią biegów (którą odradzamy ze względu na kolejne ryzyko awarii) będzie to nawet 12-13 l/100 km i to przy spokojnej jeździe.
Citroen C5 2.0 HDI z roku 2005 A co wyjątkowego widać na tym zdjęciu? Przyjrzyjcie się prześwitowi podwozia tego Citroena C5 2.0 HDI. Możliwość zwiększenia prześwitu to jedno z dobrodziejstw dania firmowego marki, czyli zawieszenia hydropneumatycznego. Jazda tak podniesionym Citroenem C5 możliwa jest do 40 km/h, jednak trzeba to robić ostrożnie, bo podniesienie auta zmniejsza skok zawieszenia "w drugą stronę", czyli gdy np. koło wjedzie w dziurę w jezdni.
Citroen C5 2.0 HDI z roku 2005 A tutaj dla odmiany widzimy Citroena C5 2.0 HDI opuszczonego bliżej jezdni. W tym położeniu zawieszenia ujawnia się największa chyba zaleta tego modelu, a jest nią komfort resorowania. Chyba nikt, kto przejedzie się C5 po polskich drogach, nie będzie narzekał na brak komfortu - auto po prostu "płynie" nawet po dziurawej jezdni. Co istotne, w odróżnieniu od modelu C6 w C5 ryzyko choroby lokomocyjnej jest niewielkie.
Citroen C5 2.0 HDI z roku 2005 Inną zaletą - a jednocześnie wadą - Citroena C5 2.0 HDI jest bogate wyposażenie standardowe. W prezentowanym aucie jest ono jeszcze bogatsze, bo mamy do czynienia z wersją Exclusive. Dlaczego to może być wadą? Dlatego, że im więcej elektrycznych i elektronicznych dodatków, tym więcej może się popsuć. A elektronika w Citroenie C5 bardzo lubiła się psuć, chociaż w autach poliftingowych od 2004 roku sytuacja uległa znacznej poprawie.
Citroen C5 2.0 HDI z roku 2005 Jednym z elementów, które zadebiutowały w Citroenie C5 2.0 HDI dopiero w modelu po liftingu w roku 2004, była poduszka kolanowa kierowcy, której dekiel widać na zdjęciu. W standardzie Citroeny C5 miały sześć airbagów.
Citroen C5 2.0 HDI z roku 2005 Jednym z elementów luksusowego wyposażenia prezentowanego Citroena C5 2.0 HDI są ksenonowe reflektory. Na szczęście nie słychać o ich awaryjności, a doświadczenie pokazuje, że ich szkła z tworzywa matowieją znacznie wolniej, niż u niejednego konkurenta. Przed zakupem obowiązkowo sprawdzamy sprawność spryskiwacza - jest on wymagany przepisami przy lampach ksenonowych.
Citroen C5 2.0 HDI z roku 2005 Wnętrze Citroena C5 2.0 HDI jest przytulne niczym domowy salon. Lifting w 2004 roku zmienił tutaj panel zegarów, panel centralny kokpitu, pojawił się nowy wyświetlacz komputera pokładowego, wprowadzono automatyczną dwustrefową klimatyzację. Tworzywa użyte do wykończenia kabiny są bardzo wysokiej jakości, bywają jednak czułe na zadrapania i zarysowania.
Citroen C5 2.0 HDI z roku 2005 Kierowca naszego Citroena C5 2.0 HDI siedzi na luksusowo wykończonym skórą fotelu, który nie wie, co to podparcie boczne. Pozycja za kierownicą jest wysoka, a kolumna kierownicy mocno pochylona - sportowych wrażeń tutaj nie zaznamy, ale to pasuje do ogólnego komfortowego wizerunku auta. Natomiast miejsca na nogi z przodu nie jest zbyt dużo.
Citroen C5 2.0 HDI z roku 2005 Nieco kontrowersyjnie rozwiązano miejsce pasażera Citroena C5 2.0 HDI. Chodzi o przestrzeń na nogi z bardzo wygodną, płaską podłogą na całej szerokości, bez wyoblenia na nadkole. To może się podobać, ale tylko niewysokim pasażerom - wysokim może brakować miejsca na nogi.
Citroen C5 2.0 HDI z roku 2005 Fotele kierowcy i pasażera prezentowanego Citroena C5 HDI wyposażono w elektryczną regulację oraz ogrzewanie. Jedno i drugie sprawuje się w miarę niezawodnie, jednak pokrętło stopniujące ogrzewaniem umieszczono niewygodnie, bowiem przy zamkniętych drzwiach jest ono zupełnie niewidoczne. Łatwo nieświadomie zostawić lekkie ogrzewanie włączone, trzeba się także domyślać, w którą stronę kręcić by je włączyć i wyłączyć.
Citroen C5 2.0 HDI z roku 2005 Panel kokpitu Citroena C5 2.0 HDI po liftingu wygląda estetycznie, jednak jego obsługa jest solidnie zagmatwana. Już sama obsługa dwustrefowej klimatyzacji automatycznej wymaga wprawy, a szczególnie opanowanie procedury wyłączania klimatyzacji, która nie jest dostępna bezpośrednio "pod przyciskiem".
Citroen C5 2.0 HDI z roku 2005 Wszelkie dokonywane ustawienia możemy na szczęście śledzić na dużym wyświetlaczu pod przednią szybą Citroena C5 2.0 HDI. Tutaj na przykład widzimy informację o zmianie wysokości zawieszenia...
Citroen C5 2.0 HDI z roku 2005 ... którą zmieniamy tym przyciskiem na tunelu między przednimi fotelami Citroena C5 2.0 HDI. Niestety, naprawy zawieszenia hydropneumatycznego nie są tanie i nie ma co liczyć, że wykona je nieautoryzowany warsztat. Typową usterką są nieszczelności elementów resorujących przy kołach a także awaria pompy głównej układu. O ile uszczelnienie instalacji może się udać nawet za tysiąc złotych, o tyle naprawa pompy będzie kilkakrotnie droższa. Wniosek: Citroen C5 to jedno z tych aut, którym przed zakupem obowiązkowo jedziemy do autoryzowanego serwisu na ocenę stanu technicznego. To może uchronić przed wydatkami.
Citroen C5 2.0 HDI z roku 2005 W prezentowanym Citroenie C5 2.0 HDI Exclusive znalazła się nawet zmieniarka płyt kompaktowych, zamontowana pod fotelem pasażera. Niezależnie od marki samochodu i producenta zmieniarki pamiętajcie: zawsze wkładajcie do niej kopie swoich płyt, a nie oryginały. Zmieniarka bowiem bardzo szybko niszczy płyty - pojawiają się na nich liczne rysy.
Citroen C5 2.0 HDI z roku 2005 Ten Citroen C5 2.0 HDI jest także wyposażony w wyjątkowo cenne w tym modelu dobrodziejstwo: zestaw głośników sygnowany przez markę JBL. Dlaczego to takie ważne? Dlatego, że fabryczne audio Citroena C5 gra bardzo, bardzo kiepsko, a to ze znaczkiem JBL brzmi znacznie, znacznie lepiej. Różnica jest naprawdę ogromna.
Citroen C5 2.0 HDI z roku 2005 Wśród przycisków systemów wspomagających bezpieczeństwo jazdy Citroenem C5 znalazł się i taki, którego dziesięć lat temu mało kto by się spodziewał. Mowa o asystencie utrzymywania pasa ruchu, który trzęsie fotelem po tej stronie, z której koło przekroczyło linię na jezdni. Do tego jednak drogowcy musieliby te linie porządnie malować, a u nas z tym bywa różnie.
Citroen C5 2.0 HDI z roku 2005 Tylna kanapa Citroena C5 2.0 HDI z roku 2004 to prawdziwy raj. Nie dość, że jest na niej dużo miejsca na nogi i nad głowami jadących, to jeszcze duże szyby boczne zapewniają dobrą widoczność, a hydropneumatyczne zawieszenie dba o komfort godny luksusowej limuzyny. Niektórzy właściciele twierdzą, że z tyłu Citroena C5 jest wygodniej niż z przodu.
Citroen C5 2.0 HDI z roku 2005 Podniesienie klapy bagażnika pokazuje pewną nie dla wszystkich znaną ciekawostkę: Citroen C5 jest liftbackiem, a nie sedanem, i klapa sięga aż do dachu! Kufer jednak nie jest przesadnie duży, bo pomieści 456 litrów.
Citroen C5 2.0 HDI z roku 2005 Pod maską naszego Citroena C5 2.0 HDI z roku 2004 pracował cichy i dynamiczny dwulitrowy turbodiesel o mocy 136 KM i momencie obrotowym 320 Nm. W połączeniu z manualną skrzynią biegów ten motor zapewnia sprint do "setki" w około 10 sekund przy średnim spalaniu według producenta 6 l/100 km. To jednak nie jest król diesli w Citroenie C5 - korona należy się jednostce 2.2 BiTurbo o mocy 170 KM, zapewniającej doprawdy niebywałą elastyczność.
Citroen C5 2.0 HDI z roku 2005 A teraz czas wspomnieć o czymś, co dolega niemal wszystkim Citroenom i Peugeotom z manualnymi skrzyniami: chodzi o nieprecyzyjną zmianę biegów. Sytuacja niestety pogarsza się wraz z przebiegiem samochodu: dźwignia sprężynuje, czasem nie do końca wiadomo, który bieg jest włączony. Niestety, ten typ tak ma.
Citroen C5 2.0 HDI z roku 2005

Citroen C5 II 2.0 HDI - opinie motospace.pl: czy można polecić takiego używanego Citroena C5 2.0 HDI z roku 2004? Tak, ale tylko tym, których stać na regularne serwisowanie. Auto z pewnością odwdzięczy się nieprzeciętnym komfortem jazdy.
Citroen C5 II 2.0 HDI - dane techniczne: Silnik wysokoprężny, turbodoładowany, czterocylindrowy, rzędowy, z czterema zaworami na cylinder i bezpośrednim wtryskiem paliwa Common Rail; pojemność skokowa: 1997 cm3; moc maksymalna: 136 KM przy 4000 obr./min.; maksymalny moment obrotowy: 320 Nm przy 2000 obr./min.; sześciobiegowa manualna skrzynia biegów; pojemność zbiornika paliwa: 66 l; przyspieszenie 0-100 km/h: 10,8 s; prędkość maksymalna: 205 km/h; masa własna: 1486 kg; ładowność: 520 kg. Citroen C5 II 2.0 HDI - spalanie w mieście/poza miastem/średnie (dane producenta): 7,8/5,0/6,0 l/100 km. Citroen C5 II 2.0 HDI - wymiary: długość: 4745 mm; szerokość z lusterkami/bez: b.d./1780 mm; wysokość: 1467 mm; rozstaw osi: 2750 mm; pojemność bagażnika 456-1310 l; opony montowane standardowo: 215/55 R16. 

Chcesz porozmawiać o usterkach aut używanych i ich naprawie? Dołącz do naszej grupy na facebooku!

Tekst: Michał Krasnodębski, zdjęcia: Robert Magdziak.