10 samochodów używanych do 10 tys. zł - co warto kupić - część I

10 samochodów używanych do 10 tys. zł - co warto kupić - część I

Czy 10 tys. zł to dużo? Dla jednych tak, dla innych nie. Każdy szuka takiego auta, na jakie go stać - i my to szanujemy. Proponujemy dziesięć ciekawych propozycji do codziennej jazdy!

  1. Opel Corsa C (od 2000 do 2006)
  2. Toyota Yaris I (od 1999 do 2006)
  3. Fiat Panda II (od 2003 do 2012)
  4. Ford Fiesta VI (od 2001 do 2009)
  5. Skoda Fabia I (od 1999 do 2007)
  6. Volkswagen Golf IV (od 1997 do 2006)
  7. Ford Focus II (od 2004 do 2011)
  8. Honda Civic VII (od 2001 do 2006)
  9. Skoda Octavia I (od 1996 do 2011)
  10. Audi A4 B5 (od 1995 do 2001)

Kupując samochód używany za cenę kompletu kół do nowej luksusowej limuzyny macie - jak się okazuje - bardzo duży wybór. Aut w ogłoszeniach jest mnóstwo.

Miejcie się jednak na baczności.

10 samochodów używanych do 10 tys. zł - co warto kupić - część I

Tanie auta nadal dobrze się sprzedają i ich nabywcy z reguły pogodzili się z tym, że w Polsce nie lubimy inwestować w utrzymywanie auta w nienagannym stanie technicznym.

W przypadku samochodów używanych do 10 tys. zł, a w zasadzie za kilka tysięcy złotych, nakładają się dwie istotne z punktu widzenia kupującego rzeczy.

Pierwsza - zaniedbania wynikające z zaniechania wymiany części eksploatacyjnych i naturalnie zużywających się elementów. W Polsce przywykliśmy do tego, że im starsze auto, tym gorszy jego stan techniczny, a uwierzcie nam, że tak nie musi być.

Druga - właściciel pozbywa się starego samochodu z reguły w momencie, kiedy zaczyna on wymagać wkładu finansowego. Usłyszy od mechanika, że do roboty jest pompa wody, rozrząd, kompresor klimatyzacji, więc wystawia auto na sprzedaż.

10 samochodów używanych do 10 tys. zł - co warto kupić - część I

Dlatego, jeżeli zdecydujecie się na zakup jednego z prezentowanych aut używanych do 10 tys. zł, to obowiązkowo zainwestujcie w wycenę stanu technicznego. Najlepiej - w ASO, bo tam zyskacie pojęcie o maksymalnych kosztach naprawy samochodu.

Kilkaset złotych, zainwestowane w taki przegląd, może się bardzo szybko zwrócić, jeżeli unikniecie zakupu auta w bardzo złym stanie technicznym lub wytargujecie lepszą cenę u sprzedającego.

Moglibyśmy dla Was zrobić przegląd oferty zamienników oryginalnych części zamiennych, ale nie byłoby to miarodajne przy tylu samochodach, bo każdy z nich ma skłonności do innych awarii.

Jeżeli traficie na konieczność wymiany podzespołu, którego zamiennik nie jest dostępny na rynku, to pozostaje albo poszukiwanie używanego podzespołu (co jest loterią zważywszy na wiek auta, z którego część wymontowano), albo ASO.

10 samochodów używanych do 10 tys. zł - co warto kupić - część I

Ta druga opcja może się łatwo skończyć wydatkami wyższymi niż połowa kosztu samochodu i wcale nie jest to jakaś abstrakcyjna sytuacja, szczególnie w przypadku turbodiesli.

Trzeba raczej założyć, że auto używane z dużym rzeczywistym przebiegiem (niestety w Polsce przebieg licznikowy jest pojęciem umownym) będzie wymagało dodatkowego wkładu finansowego.

Drążki kierownicze, tuleje wahaczy, przeguby kulowe, amortyzatory, czasem także przekładnia kierownicza - niektóre z tych rzeczy sprawdzicie na parkingu, ale pełna diagnoza wymaga wizyty w warsztacie.

Auto, które kupicie za sumę nieprzekraczającą 10 tys. zł przejechało po polskich drogach wiele kilometrów w czasach, kiedy remonty dróg jeszcze się nie rozpoczęły - chyba, że przyjechało zza granicy, tyle że w tym przypadku sprowadzane auta są zazwyczaj uszkodzone i naprawiane najtańszym możliwym kosztem.

Powtórzymy najlepszą radę: zanim kupicie samochód używany, jedźcie nim do ASO na wycenę stanu technicznego.

A teraz - czas na nasze zestawienie!

10 samochodów używanych do 10 tys. zł - co warto kupić - część I

1. Używany Opel Corsa C (od 2000 do 2006)

Przykładowa cena: 7700 zł (1.2/2004 r., 135 000 km)

Ceny tej generacji Opla Corsy mieszczą się zazwyczaj w przedziale od 4 do 10 tys. zł. Za najwyższą kwotę kupicie najlepiej utrzymane egzemplarze, a rocznik ma w tym przypadku niewielkie znaczenie (ale oczywiście ma).

Jeżeli uda Wam się ominąć podstawowy litrowy silnik trzycylindrowy (za słaby i niezbyt trwały) i znaleźć Opla Corsę C z napędem benzynowym 1.2 lub najlepiej 1.4, to możecie liczyć na bezproblemową i przyjemna jazdę.

Nie to, żeby te silniki używanego Opla Corsy były na wskroś niezawodne, bo miewają problemy z napędem wałka rozrządu, ale to proste konstrukcje, łatwe w naprawie, które ogarnie każdy warsztat.

10 samochodów używanych do 10 tys. zł - co warto kupić - część I

Można też spotkać używaną Corsę z jednym z Diesli, z których jeden (1.3) to dzieło Fiata, a drugi (1.7) to teoretycznie silnik skonstruowany przez Isuzu, ale zdania na ten temat bywają podzielone, bo Opel wcześniej miał własny napęd o tej samej pojemności.

Ogromną zaletą, którą pochwalić się może używany Opel Corsa C, jest znakomita dostępność bardzo tanich zamienników części. To samo można powiedzieć np. o Oplu Astrze II, o której pisaliśmy w dziale o samochodach używanych, tam też części eksploatacyjne są bardzo tanie i szeroko dostępne.

Używany Opel Corsa jest odporny na korozję - wykwity rdzy zazwyczaj oznaczają nieumiejętną naprawę blacharską. Na rynku można znaleźć egzemplarze z polskich salonów, ale tutaj musicie sami ocenić, co jest gorsze: wieloletnia jazda po polskich drogach, czy auto zza granicy, raczej powypadkowe i naprawione najniższym kosztem.

10 samochodów używanych do 10 tys. zł - co warto kupić - część I

2. Używana Toyota Yaris I (od 1999 do 2006)

Przykładowa cena: 7500 zł (1.0/2003 r., 165 097 km)

Używana Toyota Yaris to nie jest tani samochód. Zdarzają się egzemplarze za kilkanaście tys. zł (np. 1.0/2005 za 13 400 zł z przebiegiem 137 000 km) reklamowane jako zadbane i bezwypadkowe, w idealnym stanie technicznym.

To bardzo dużo pieniędzy za tak leciwy pojazd, ale ogólnie ceny używanej Toyoty Yaris są po prostu wysokie i utrzymują się od lat na takim właśnie poziomie. Popyt musi być duży - inaczej sprzedający szybko spuszczaliby z tonu.

Czyli mamy pierwszą zaletę: Yarisa łatwo sprzedasz.

A może - zanim przejdziesz dalej - chcesz sprawdzić historię swojego samochodu lub auta z ogłoszenia? Podaj VIN:

10 samochodów używanych do 10 tys. zł - co warto kupić - część I

Toyota Yaris jest - tak pozostało do tej pory - mniejsza od swoich głównych konkurentów, jak np. Skody Fabii, VW Polo czy Forda Fiesty. W pierwszej generacji trudno tego nie zauważyć, bo miejsca w kabinie jest niewiele, w bagażniku - bardzo niewiele.

Do tego kabina jest ekstremalnie "plastikowa".

Jeżeli to Wam nie przeszkadza i polubicie futurystyczny wyświetlacz z systemem luster, który symuluje znaczną odległość wskaźników od oczu kierującego, to będziecie zadowoleni.

Bazowy silnik o pojemności jednego litra ma cztery cylindry i 69 KM, co wystarcza do całkiem dynamicznej jazdy. Jest on także oszczędny i taki podstawowy Yaris nie ma się czego wstydzić.

Zanim przejdziesz dalej - wybierz markę, model i rocznik poniżej i sprawdź, ile możesz zaoszczędzić na polisie OC i AC!

10 samochodów używanych do 10 tys. zł - co warto kupić - część I

W ogłoszeniach można też spotkać używaną Toyotę Yaris z mocniejszym silnikiem benzynowym o pojemności 1.3 i mocy 87 KM. Produkowano też diesla 1.4 D-4D (75 KM) i jest to bardzo udany, trwały napęd, tylko że duże przebiegi powodują konieczność poważnych inwestycji w zużywający się osprzęt.

Używany Yaris pierwszej generacji to jedna z tych Toyot, które się praktycznie nie psują. Silnik ze zmiennymi fazami rozrządu nie zawodzi, jedynie mechanizm zmiany biegów wyrabia się wraz z wiekiem dość istotnie i jest to typowe dla tego modelu - podobna przypadłość dotyczy mniejszej Toyoty Aygo.

Do używanej Toyoty Yaris nie znajdziecie tylu zamienników części co do aut niemieckich, ale ogólna awaryjność Toyoty jest jednak niższa - warto poszukać auta w dobrym stanie technicznym.

Gdyby padło coś, co można kupić tylko w ASO, będzie bardzo drogo - przed zakupem obowiązkowe sprawdzenie auta w autoryzowanym serwisie Toyoty.

10 samochodów używanych do 10 tys. zł - co warto kupić - część I

3. Auta używane - Fiat Panda II (od 2003 do 2012)

Przykładowa cena: 7300 zł (1.1/2005 r., 118 000 km)

Jeżeli ktoś uważa, że mały Fiat to auto miejskie lub jednorazowe, to co powiecie na egzemplarz 1.3 diesel, znaleziony w ogłoszeniach, z przebiegiem…

366 500 km?

Za 5950 zł.

I to nie jest żart. Ta Panda - szczególnie z silnikami benzynowymi - to jeden z najbardziej niezawodnych samochodów, jakie udało się wyprodukować w fabrykach Fiata. Proste silniki benzynowe 1.1 i 1.2, przestronna jak na tak filigranowe wymiary karoseria, znakomita widoczność, przyjemne resorowanie - plus produkcja w Polsce.

10 samochodów używanych do 10 tys. zł - co warto kupić - część I

Ciekawostką - na tamte czasy - było elektryczne wspomaganie układu kierowniczego z funkcją "city", powodującą, że kierownicą można kręcić jednym palcem. Ponad to używany Fiat Panda będzie czymś pomiędzy typowym hatchbackiem a vanem, a więc wysoka pozycja za kierownicą, łatwe zajmowanie miejsc - w przypadku miejsc tylnych wygoda wsiadania i wysiadania jest bezkonkurencyjna wśród aut tej wielkości z początku XX w.

Dostępność części jest bezproblemowa, a nawet w ASO Fiata nie jest przesadnie drogo. Mnóstwo aut z polskich salonów na rynku wtórnym. Używana Panda pokazuje to, co Fiat potrafi najlepiej: że tanie, proste auto potrafi być bardzo praktyczne i niedrogie w eksploatacji.

10 samochodów używanych do 10 tys. zł - co warto kupić - część I

4. Używany Ford Fiesta VI (od 2001 do 2009)

Przykładowa cena: 7999 zł (1.4/2005 r., 181 874 km)

W przypadku Fordów i ich licznych liftingów toczy się dyskusja, z którą to generacją mamy do czynienia - podobnie jest w przypadku Mondeo - ale my skupimy się na cenie i walorach samego samochodu.

Z jednej strony istnieje opinia że ta akurat Fiesta to jedna z nudniejszych generacji tego modelu, ale z drugiej strony trudno zarzucić jej coś poważnego.

Wystarczająco przestronne jak na małe auto wnętrze, dobre zawieszenie, stabilna jazda i udany układ kierowniczy proszą się o mocniejszy silnik, ale jeżeli nie chcecie trafić na zarżnięty motor, to raczej szukajcie popularnego napędu 1.4/80 KM.

10 samochodów używanych do 10 tys. zł - co warto kupić - część I

To optymalny silnik do tego samochodu, chociaż montowano także mniejszy motor 1.25/75 KM, większy 1.6/100 KM oraz także wolnossący silnk 2.0/150 KM w usportowionej wersji ST.

W ofercie był także diesel z koncernu PSA (1.4 TDCI - czytaj: 1.4 HDI), jednak w tak niewielkim samochodzie używanym zakup silnika wysokoprężnego oznacza większe wydatki na części eksploatacyjne niż potencjalne oszczędności na paliwie.

Z zamiennikami części zamiennych do używanego Forda Fiesty nie ma najmniejszego problemu, auto jest dobrze znane w warsztatach, awarie są zwykle drobne i dotyczą instalacji elektrycznej oraz zawieszenia. Uwaga na korozję.

10 samochodów używanych do 10 tys. zł - co warto kupić - część I

5. Używana Skoda Fabia I (od 1999 do 2007)

Przykładowa cena: 4900 zł (1.9 TDI/2001 r., 284 562 km)

Używana Skoda Fabia pierwszej generacji to bardzo popularny samochód i oferta w ogłoszeniach jest ogromna. Niestety, mimo prostoty konstrukcji, nie jest to auto bez wrodzonych wad.

Silniki benzynowe miały problemy z rozrządem (1.2 HTP R3 6V i 12V) i układem tłokowo-korbowym (1.4 16 V). W tym większym dochodzi czasem do wycierania się bocznych powierzchni ślizgowych tłoków oraz tulei cylindrowych - jeżeli w silniku coś dziwnie metalicznie stuka, omijajcie takie auto z daleka.

Czeski silnik 1.4 z rozrządem OHV (wałek rozrządu w kadłubie) radzimy omijać, ma on jedynie trzy podpory wału korbowego i niewielkie przebiegi międzynaprawcze.

10 samochodów używanych do 10 tys. zł - co warto kupić - część I

Diesel 1.4 o trzech cylindrach ma kulturę pracy traktora i także miał kłopoty z rozrządem oraz układem tłokowo-korbowym, znacznie lepszym pomysłem jest zakup używanej Skody Fabii I z dieslem 1.9 TDI, który w tak lekkim aucie ma niewiele pracy. Odmiana bez turbiny - 1.9 SDI - jest nie do zajeżdżenia.

Dostępność zamienników części jest znakomita, a przy tym są one jednymi z najtańszych na rynku, co czyni używaną Skodę Fabię jednym z najtańszych w utrzymaniu samochodów z rynku wtórnego.

Jeżeli chcecie, możecie przeczytać o tym aucie więcej w naszym artykule o używanej Skodzie Fabii 1.2 z serii "na warsztacie". A teraz - kolejne auto.

10 samochodów używanych do 10 tys. zł - co warto kupić - część I

6. Używany Volkswagen Golf IV (od 1997 do 2006)

Przykładowa cena: 9500 zł (1.9 TDI/2005 r., 245 000 km)

Używany Volkswagen Golf to rarytas w polskich ogłoszeniach. Popyt jest wysoki, a podaż ogromna. Co ciekawe, przy odrobinie cierpliwości i wyrozumiałości wobec ceny, można znaleźć zadbane egzemplarze, które w Polsce jeżdżą już od dłuższego czasu.

Znaczna część to jednak zajeżdżone auta, z podejrzanie niskimi przebiegami - ale tak już wygląda polski rynek aut używanych, szczególnie tych z wyjątkowo oszczędnymi silnikami, a do nich z pewnością należy silnik 1.9 TDI (o jego usterkach przeczytacie tutaj).

Spośród bardzo licznych wersji silnikowych i napędowych (1.4 R4 - 3.2 VR6, automat, 4x4) najbardziej polecamy benzynowe 1.6 oraz diesla 1.9 TDI. Pierwszy bez problemu znosi gaz, jest prosty, pozbawiony wad fabrycznych, a dynamika wystarcza do codziennej jazdy.

10 samochodów używanych do 10 tys. zł - co warto kupić - część I

Diesel z kolei to już legenda - przy regularnym serwisowaniu i częstej wymianie oleju (na pewno nie co 30 tys. km…) czyli co maksymalnie 15 tys. km osiąga bez trudu ogromne przebiegi. Niestety, turbodiesel wraz z nabijanymi kilometrami zaczyna wymagać regularnych inwestycji i to jest właśnie powód tego, iż wiele używanych Volkswagenów Golfów z dieslem wymaga natychmiastowego wkładu finansowego.

Z dostępnością części zamiennych do popularnych wersji silnikowych nie ma problemu - jeżeli nie zamiennik, to używana część zawsze się znajdzie. Warsztaty znają ten samochód od lat. Używany VW Golf IV to z pewnością jedno z najtańszych w utrzymaniu aut kompaktowych na rynku, a do tego nie ma problemu z korozją.

10 samochodów używanych do 10 tys. zł - co warto kupić - część I

7. Samochody używane - Ford Focus II (od 2004 do 2011)

Przykładowa cena: 10 000 zł (1.6 benz./2005 r., 168 000 km)

Powyższa cena dotyczy używanego Forda Focusa kupionego w polskim salonie Forda. I to jest jedna z zalet tej marki, która dzięki agresywnej polityce cenowej (promocje) sprzedaje na naszym rynku dużo nowych samochodów.

Trzeba jednak uważać, bo wiele Fordów to samochody z flot firmowych, które już przez pierwsze kilka lat eksploatacji wyjeździły grubo ponad sto tysięcy kilometrów. Dlatego wysokich przebiegów należy się po prostu spodziewać, a na egzemplarze z niskimi przebiegami patrzeć maksymalnie podejrzliwie.

10 samochodów używanych do 10 tys. zł - co warto kupić - część I

Chociaż sam nie przepadam za drugą generacją Focusa, która na tle rewolucyjnego poprzednika wydaje się nudna i zwyczajna, to jeżeli komuś auto podoba się wizualnie, będzie z niego zadowolony.

Z silników benzynowych idealnym źródłem napędu jest motor dwulitrowy, zapożyczony od Mazdy, jednak ten silnik jest bardzo rzadki i używane Fordy Focusy z tym napędem raczej będą sprowadzone zza granicy. Ze względu na brak hydraulicznych popychaczy, dwulitrowiec nie najlepiej znosi gaz. Silniki benzynowe uchodzą za trwałe - najczęściej spotkacie silnik 1.6.

Jeżeli chodzi o diesle, to sytuacja jest podobna - polecalibyśmy używanego Forda Focusa 2.0 TDCI, ale na rynku większość diesli to mniejsze 1.6 TDCI (o jego awariach przeczytacie tutaj). Mniejszy diesel jest niestety bardziej problematyczny i często występował w samochodach flotowych.

10 samochodów używanych do 10 tys. zł - co warto kupić - część I

O ile silniki benzynowe wraz z przebiegiem nie wymagają znacznego wkładu finansowego, o tyle turbodiesle wiążą się z istotnymi wydatkami, które mogą się skumulować jeżeli poprzedni właściciel nie inwestował w utrzymanie napędu w dobrym stanie technicznym.

Z zamiennikami części nie ma problemu, znajomość techniki używanego Forda Focusa w warsztatach jest szeroka. Uwaga na korozję - trzeba jej szukać od spodu samochodu, bo tam najszybciej zabiera się do uczty.

10 samochodów używanych do 10 tys. zł - co warto kupić - część I

8. Honda Civic VII (od 2001 do 2006)

Przykładowa cena: 8400 zł (1.6/2003 r., 154 912 km)

Oryginalna Honda, zwana także "żelazkiem" ze względu na charakterystyczny kształt karoserii, to coś pomiędzy minivanem a typowym hatchbackiem. Jeżeli szukacie samochodu, do którego łatwo się wsiada, a w środku w obu rzędach jest znakomita swoboda ruchów (z tylu płaska podłoga), to używana Honda Civic VII spełni Wasze oczekiwania.

Na rynku samochodów używanych można znaleźć Civika VII z polskiego salonu, a popularne silniki benzynowe są trwałe. "Popularne" oznacza najczęściej 1.4 lub 1.6. Był też w ofercie 160-konny silnik dwulitrowy, ale na takie auto z polskiego salonu w zasadzie nie ma co liczyć.

10 samochodów używanych do 10 tys. zł - co warto kupić - część I

Diesla od Isuzu nie polecamy, bo to bardzo rzadki motor w Hondzie i na pewno nie tak bezproblemowy jak wersje benzynowe. Uważajcie też na sportową wersję Type-R o mocy w granicach 200 KM. Ten wysokoobrotowy silnik dostarcza fantastycznych wrażeń z jazdy, ale wymaga dbałości - w szczególności pilnowania poziomu oleju.

Jeżeli uda Wam się znaleźć używaną Hondę Civic Type-R w dobrym stanie, z udokumentowaną historią serwisową, to dołączycie do elitarnej grupy posiadaczy tego samochodu, który słynie z wyciskania 100 KM na litr pojemności silnika.

Prywatna uwaga ode mnie - Civic Type-R bardzo prowokuje do szybkiej jazdy. Nawet jeżeli na dzisiejsze standardy nie jest to bardzo szybkie auto, to wymaga dyscypliny i dużej dozy rozsądku.

10 samochodów używanych do 10 tys. zł - co warto kupić - część I

Używana Honda Civic VII uchodzi za trwałe mechanicznie auto, ale w tej opinii jest pewna luka. Chodzi o wspomaganie układu kierowniczego oraz skrzynię biegów. Wspomaganie trudno ocenić, ale synchronizację biegów łatwo sprawdzić podczas jazdy próbnej - przy wadliwych lub zużytych synchronizatorach podczas przełączania biegów pojawia się opór, a przy znacznym zużyciu słychać zgrzyt.

Jeżeli chcecie kupić używaną Hondę Civic, to bezwzględnie sprawdźcie stan techniczny samochodu w autoryzowanej stacji obsługi Hondy - części do tego samochodu są bardzo drogie, a dostępność zamienników ogranicza się do najczęściej wymienianych części eksploatacyjnych.

Ponieważ Honda - jak wiele japońskich marek - korzysta z tamtejszej technologii lakierniczej, to trwałość lakieru nie jest tak wysoka, jak w europejskich markach, mających innych dostawców technologii malowania nadwozi. Dlatego - uwaga na rdzę. Korodujący Civic niekoniecznie musi oznaczać przebytą naprawę powypadkową.  

10 samochodów używanych do 10 tys. zł - co warto kupić - część I

9. Skoda Octavia I (od 1996 do 2011)

Przykładowa cena: 8200 zł (1.9 TDI/2006 r., 292 000 km)

Używana Skoda Octavia to królowa polskich szos - a podobno klient nigdy się nie myli. Jeżeli jeszcze traficie auto z silnikiem benzynowym 1.6 lub Skodę Octavia z dieslem 1.9 TDI (tutaj opisujemy typowe usterki takiego samochodu dokładnie) to przy regularnym serwisowaniu macie jeszcze auto na lata.

Nawet przy wysokim przebiegu? Tak. Nawet wtedy. Szczególnie w przypadku używanej Skody Octavii kombi nie wierzcie w niski przebieg, takie diesle zjeździły Polskę wzdłuż i wszerz wiele razy.

10 samochodów używanych do 10 tys. zł - co warto kupić - część I

A dlaczego tylu kierowców wybiera Octavię? Jeżeli szukacie odpowiedzi, otwórzcie bagażnik. Jest on ogromny. Gorzej jest z miejscem na tylnej kanapie, bo płyta podłogowa pochodzi od Golfa, który wtedy miał niewielki rozstaw osi.

Dostęp do części zamiennych jest rewelacyjny, technikę ogarnia każdy warsztat, który zna samochody z grupy VAG. Używana Skoda Octavia, o ile nie przeszła naprawy blacharskiej, nie powinna rdzewieć, jednak najstarsze egzemplarze mogą już negocjować z brązowym przyjacielem.

10 samochodów używanych do 10 tys. zł - co warto kupić - część I

10. Używane Audi A4 B5 (od 1995 do 2001)

Przykładowa cena: 9000 zł (1.9 TDI/1997 r., 320 000 km)

Widzicie ten przebieg? To trzeba się do niego przyzwyczaić, jeżeli chcecie kupić ulubione auto używane, importowane do Polski. Polacy uwielbiają Audi A4 i generacja B5 nie jest wyjątkiem od tej reguły.

Diesle mają ogromne przebiegi i jest to zupełnie normalne i zrozumiałe. Używane Audi A4 1.9 TDI to znakomite auto na długie trasy i tak też myśleli nabywcy nowego auta w salonie kilkanaście lat temu. Kupowali wygodne auto po to, żeby dużo nim jeździć.

10 samochodów używanych do 10 tys. zł - co warto kupić - część I

Jeżeli chcecie uniknąć dodatkowych kosztów, to trzymajcie się silników czterocylindrowych - dotyczy to zarówno jednostek benzynowych, jak i diesli. 1.9 TDI praktycznie nie ma wad wrodzonych, a 2.5 TDI miało problem z wałkami rozrządu.

Najprostszy i najtańszy w eksploatacji jest ośmiozaworowy silnik benzynowy 1.6, jednak jego osiągi są bardzo skromne jak na tak eleganckiego sedana klasy premium.

Ogromnym plusem używanego Audi A4 B5 jest wysoka odporność na korozję, która praktycznie nie występuje, jeżeli auto nie przeszło naprawy blacharskiej. I takiego egzemplarza należy poszukiwać, a jest w czym wybierać, bo ofert jest bardzo dużo.

10 samochodów używanych do 10 tys. zł - co warto kupić - część I

Podsumowanie

Na koniec mam dla Was jedną, być może zaskakującą - bo przecież mówimy o najtańszych autach używanych - radę. Nie szukajcie okazji. Kupcie sobie auto w dobrym stanie, z pewną historią serwisową. Takie, które nie jest sprzedawane z powodu nieopłacalności naprawy lub wymiany zaniedbanych podzespołów.

Dlaczego?

Pomyślmy. Kupujemy auto taniej z zamiarem zainwestowania w nie pieniędzy, bo wiemy, że wymaga napraw. Ale czy wiemy jakich i ile dokładnie za nie zapłacimy? Nie.

Zamiast tego możemy kupić auto używane drożej, potwierdzić stan techniczny w ASO i mieć choćby cień pewności, że nie zaskoczy nas nieplanowanymi wydatkami.

W kilkunastoletnim samochodzie to trudne zadanie, ale jednak wykonalne.

Do następnego zestawienia :)

Tekst: Michał Krasnodębski, zdjęcia: Robert Magdziak oraz materiały producentów.

Autor: Michał Krasnodębski Facebook

fan motoryzacji od dziecka, absolwent Wydziału Samochodów i Maszyn Roboczych Politechniki Warszawskiej. W prasie motoryzacyjnej od 18 lat. Z radością tłumaczy język skomplikowanej techniki motoryzacyjnej na mowę zrozumiałą dla każdego.

KOMENTARZE

Ładuję komentarze...