Renault Clio IV 0.9 TCe - koniec taryfy ulgowej!

www.motospace.pl

Renault Clio IV 0.9 TCe - koniec taryfy ulgowej!

Testujemy: Renault Clio 0.9 TCE 90 KM
Nasza ocena: 8.0/10
Renault Clio IV 0.9 TCe - test, opinie, spalanie
Do tej pory Renault Clio pod wieloma względami ciągle goniło konkurencję i musiało nadrabiać dystans wdziękiem. Ten rozdział zostaje właśnie zamknięty. Z wielkim hukiem!
Renault Clio IV 0.9 TCe - koniec taryfy ulgowej! Jakie opinie słyszeliśmy dotąd o Clio? "Fajne auto, ale nie tak dynamiczne w prowadzeniu jak Fiesta". Albo: "Ładne, ale Fabia jest wygodniejsza". Ewentualnie: "Przyjemne, ale nie tak solidne jak Polo". Tym razem jednak zanosi się na rewolucję: Renault stworzyło samochód, który ma sam wyznaczyć poprzeczkę konkurencji. Czy to się udało?
Renault Clio IV 0.9 TCe - koniec taryfy ulgowej! Zanim to stwierdzimy, przyjrzymy się nowemu francuskiemu produktowi dokładnie. A jest się czemu przyglądać, bowiem karoseria Clio IV jest mocno wyrzeźbiona i bogata w różnorakie ozdobniki. Z przodu głównym bohaterem jest logo, które niedługo będzie tak wielkie, że chyba zacznie wchodzić na maskę.
Renault Clio IV 0.9 TCe - koniec taryfy ulgowej! O ile z przodu nowe Renault jest natychmiast rozpoznawalne jako Clio, o tyle tył przywodzi na myśl więcej opcji, niekoniecznie z regału francuskiej marki. Tył auta ma w sobie coś z Volkswagena Scirocco...
Renault Clio IV 0.9 TCe - koniec taryfy ulgowej! ...czy aby na pewno? Wystarczy Clio IV ustawić nieco bokiem, żeby dostrzec podobieństwo do Seata Ibizy, który ma bardzo charakterystyczny tył. Na pocieszenie można powiedzieć, że styliści Renaulta czerpali inspirację z dobrych źródeł. Francuzi słyną jednak z wybujałej fantazji i jej efekty warto sprawdzić. Tak też zrobimy.
Renault Clio IV 0.9 TCe - koniec taryfy ulgowej! Projektanci Renault Clio IV upodobali sobie matowy czarny plastik, który można znaleźć np. pod tylnymi lampami. Wygląda to trochę tak, jakby lampy były za małe i ktoś musiał załatać szparę, ale to rozwiązanie pojawia się nie tylko z tyłu auta.
Renault Clio IV 0.9 TCe - koniec taryfy ulgowej! Również z przodu pod "bajeranckimi" reflektorami pojawia się czarna plastikowa nakładka. Wygląda na to, że jest to jednak celowa ozdoba i my jesteśmy w stanie w to uwierzyć. Na plus możemy zaliczyć to, że kierunkowskaz znalazł się w najbardziej optymalnym miejscu, czyli na samym rogu nadwozia nowego Clio IV. Jest nieźle!
Renault Clio IV 0.9 TCe - koniec taryfy ulgowej! Na tym zdjęciu można zobaczyć ofiarę fantazji stylistów, a raczej się jej domyślić. Linia dachu Renault Clio IV opada tak nisko, a tylna szyba jest tak mała, że widoczność w lusterku wstecznym jest bardzo kiepska. Dach obniża się tak mocno, że potrafi zasłonić niektóre jadące za nami auta! Ale jazdą zajmiemy się za chwilę. Teraz pora zajrzeć do kabiny.
Renault Clio IV 0.9 TCe - koniec taryfy ulgowej! W porównaniu z poprzednią generacją modelu, wnętrze nowego Renault Clio IV odczuwalnie urosło i jest to bardzo dobra wiadomość, bo Clio III nie należało do liderów przestronności i wygody prowadzenia. Teraz nawet z tyłu można siedzieć wygodnie. My jednak zdecydowanie wolimy siedzieć z przodu. Dlaczego?
Renault Clio IV 0.9 TCe - koniec taryfy ulgowej! Choćby dlatego, że jakość materiałów, wrażenia wizualne i dotykowe przeniosły Renault Clio IV o klasę wyżej. I nie jest to czcze gadanie testerów uwiedzionych zapachem nowości. Nic podobnego - nawet woń w kabinie stała się mniej plastikowa.
Renault Clio IV 0.9 TCe - koniec taryfy ulgowej! Zaraz, a co to jest? Kamery na głowie marsjańskiego łazika? Nie, to tablica wskaźników nowego Renault Clio IV! Wygląda modnie i interesująco, dopóki nie musimy często korzystać z obrotomierza. Jeżeli ktoś uznaje jedynie prędkościomierz, a reszta go nie obchodzi, będzie zadowolony.
Renault Clio IV 0.9 TCe - koniec taryfy ulgowej! A to element, który podoba nam się i wizualnie, i od strony funkcjonalnej. Dzięki temu, że nawiewy znajdują się pod ekranem, wyświetlacz nawigacji nowego Renault Clio IV znalazł się w optymalnym miejscu. Otacza go panel z lakieru fortepianowego - na całe szczęście dla kierowcy, rozbudowany system audio nie udostępnia funkcji mobilnego pianina.
Renault Clio IV 0.9 TCe - koniec taryfy ulgowej! Przeciwnie - zamiast efektownych "wodotrysków", Renault postawiło na przejrzysty w obsłudze system multimedialny, co na tle nie zawsze ergonomicznych radioodtwarzaczy tej marki stanowi dużą ulgę. Ekran w Clio IV jest oczywiście dotykowy, co dodatkowo upraszcza jego obsługę.
Renault Clio IV 0.9 TCe - koniec taryfy ulgowej! Muzykę można przynieść z domu w pamięci USB i cieszyć się nią podczas jazdy. Audio zamontowane w nowym Clio IV nie gra może jak w filharmonii, jednak na tle poprzednika to kolejny element auta, w którym dokonał się postęp. Renault wzięło się do roboty!
Renault Clio IV 0.9 TCe - koniec taryfy ulgowej! Skoro producent się napracował, to kierowca nowego Renault Clio IV może się zrelaksować. Na przykład nie musi odrywać dłoni od kierownicy żeby wyregulować głośność czy wybrać inny program. Typowy dla marki joystick niewiele się zmienił i od lat daje gwarancję bezproblemowej obsługi.
Renault Clio IV 0.9 TCe - koniec taryfy ulgowej! Dzięki joystickowi do obsługi radia na kierownicy może być mniej guzików, co jest kolejnym plusem nowego Clio IV. Jak widzicie, kierowca może oprzeć dłoń nie na zwykłym, gumopodobnym tworzywie, tylko na eleganckich wstawkach z lakieru fortepianowego.
Renault Clio IV 0.9 TCe - koniec taryfy ulgowej! Co istotne, kierownica nie tylko dobrze wygląda, ale także nieźle leży w dłoniach, a do tego steruje (nareszcie!) precyzyjnym układem kierowniczym. Wejście w łuk drogi wymaga zaskakująco małego skrętu kierownicą. Czy to oznacza, że nowe Renault Clio IV to mały rajdowiec?
Renault Clio IV 0.9 TCe - koniec taryfy ulgowej! Chyba niekoniecznie. Oto, dlaczego: widzieliście kiedyś pod maską coś równie paskudnego? Ten ukryty pod plątaniną rur okaz ma 0.9 litra pojemności i trzy cylindry. Na szczęście z odsieczą przybyła turbosprężarka i z jej pomocą udało się wycisnąć 90 KM. Ależ to sto koni na litr pojemności!
Renault Clio IV 0.9 TCe - koniec taryfy ulgowej! Uruchamiana przyciskiem turbomaszyna ma osiągi porównywalne z wolnossącym silnikiem czterocylindrowym o pojemności 1.4 litra i rozpędza nowe Renault Clio IV do 182 km/h. Sprint do "setki" zajmuje nieco ponad dwanaście sekund. To niezłe wyniki. Tylko po co tak kombinować i pchać pod maskę trzy malutkie cylindry i turbo?
Renault Clio IV 0.9 TCe - koniec taryfy ulgowej! Oczywiście po to, żeby być "eko". Według producenta, w mieście nowe Clio IV ma zużyć 5,6 litra benzyny na 100 km. Przy dynamicznej jeździe pali litrów siedem. Na trasie producent obiecuje 3,9 l/100 km, w praktyce na polskich drogach pozamiejskich Renault spaliło przynajmniej "piątkę". Taki wynik jest "eko", ale bez przesady.
Renault Clio IV 0.9 TCe - koniec taryfy ulgowej! O obniżenie spalania ma dbać system start-stop. To bezsensowne w naszym klimacie urządzenie (żeby działała klimatyzacja, silnik musi pracować) montowane jest nawet w samochodach sportowych, np. w najnowszym Audi RS6, więc trudno się dziwić, że zainstalowano je w nowym Renault Clio IV. Na szczęście można to wyłączyć.
Renault Clio IV 0.9 TCe - koniec taryfy ulgowej! Nie to żebyśmy mieli jakieś pretensje do działania klimatyzacji nowego Clio - wentylacja jest skuteczna, a dysze nawiewów można ustawiać w szerokim zakresie (w wielu autach nawiewy można ustawiać tak, jak życzyli sobie styliści, a nie wedle życzeń kierowcy). Renault nawet panel wykonało bardzo starannie.
Renault Clio IV 0.9 TCe - koniec taryfy ulgowej! Dlaczego 300-litrowy bagażnik zostawiliśmy na koniec testu? Dlatego, że tam jest miejsce dla tych, którzy nie wierzą, że Francuzi potrafią zbudować konkurencyjne dla wiodących niemieckich produktów auto!