Mokka - nowy Opel z innej bajki

www.motospace.pl

Mokka - nowy Opel z innej bajki

Testujemy: Opel Mokka 1.4 turbo 140 KM MT 4x4 Cosmo
Nasza ocena: 7.5/10
Mokka - nowy Opel z innej bajki
Opel przyzwyczaił nas do tego, że jego najnowsze produkty są coraz większe, cięższe i bardziej luksusowe. Tymczasem Mokka to kompaktowy SUV, czyli maleństwo...
Mokka - nowy Opel z innej bajki Tak naprawdę, to na tle rywali z klasy kompaktowych SUV-ów, Mokka wcale nie jest jakoś specjalnie filigranowa - przy długości nadwozia 4278 mm jest tylko o kilka centymetrów krótsza od np. Mitsubishi ASX. Za to rozstaw osi jest niewielki i wynosi 2555 mm (ASX: 2670 mm).
Mokka - nowy Opel z innej bajki Z tej perspektywy Opel Mokka wygląda bardzo masywnie. To sprawa ogromnych powierzchni blachy oraz malutkich szyb w tylnych drzwiach. Ze względu na opadającą linię dachu, podsufitka zabiera kierowcy część widoku w lusterku wstecznym - Mokka to nie auto do zręcznego i zawadiackiego parkowania tyłem.
Mokka - nowy Opel z innej bajki Tył wnosi do portfolio niemieckiej marki zupełnie nowy styl. Żaden z Opli nie jest z tyłu podobny do Mokki, ale czy to automatycznie oznacza nowatorski design? Niezupełnie - przyjrzyjcie się przy jakiejś okazji tyłowi jednej z generacji Nissana Murano.
Mokka - nowy Opel z innej bajki Opel bardzo pragnie wyglądać oryginalnie i używa do tego celu różnych środków. Na przykład pod przednimi reflektorami Mokki znalazły się wstawki z czarnego plastiku. Czy są ładne - oceńcie sami, my możemy tylko powiedzieć, że w zimie wydatnie gromadzi się w nich śnieg.
Mokka - nowy Opel z innej bajki Biżuteria? Na klamce? Opel właśnie na niej zainstalował połyskującą, chromowaną nakładkę. Naszym zdaniem nie było to niezbędne, ale widać chrom jest nadal w modzie. To jednak niuans, ważne że podczas otwierania drzwi Mokki mamy pewny uchwyt, a mechanizm nie stawia oporu.
Mokka - nowy Opel z innej bajki Podobne tylne lampy też już gdzieś widzieliśmy. Ich kształt lokalizuje się gdzieś pomiędzy Suzuki Swiftem a Peugeotem 308 - to sympatyczne samochody, więc tego naśladownictwa nie należy się wstydzić ani wypierać.
Mokka - nowy Opel z innej bajki Po otwarciu wysokich drzwi, dzięki którym do Opla Mokki wsiada się swobodniej niż do typowego kompaktowego hatchbacka, zyskujemy dobry dostęp do wnętrza. W testowanym aucie wypełniają je odcienie szarości, co w połączeniu z zimową szarugą nie sprzyjało barwnej fotografii.
Mokka - nowy Opel z innej bajki Duża powierzchnia szyby przedniej oraz bocznych powoduje jednak, że kokpit jest przyjemnie doświetlony, co przyczynia się do wrażenia, że przebywamy w całkiem dużym samochodzie (ale tylko z przodu, o tym za chwilę...). Szerokość kabiny Opla nie jest jednak zbyt duża, rosły kierowca i pasażer muszą walczyć o miejsce na łokcie.
Mokka - nowy Opel z innej bajki To, co widzi przed sobą kierowca Mokki, jest sklonowane z innych Opli. Z jednej strony to dobrze, bo marka dopracowała się własnego stylu. Z drugiej jednak pozwala nam to powtórzyć postulat, aby zegary umieszczać nieco bliżej siebie, wtedy całe zmieściłyby się w świetle eleganckiej kierownicy. Ale i tak jest znacznie lepiej, niż np. tutaj.
Mokka - nowy Opel z innej bajki Pozycja za kierownicą nowego Opla Mokki jest wygodna - mimo, że wnętrze nie jest zbyt duże, to wysoka pozycja kierowcy umożliwia odpowiednie podparcie nóg. W testowanym egzemplarzu auta pomagała w tym rozległa regulacja - w tym elektrycznie ustawiana wysokość fotela oraz twardość lędźwiowego odcinka oparcia.
Mokka - nowy Opel z innej bajki To, czego wiele marek może Oplowi pozazdrościć, to usytuowanie ekranu komputera pokładowego, systemu audio i nawigacji tuż pod przednią szybą. Takie jego położenie jest wygodne dla wzroku, a poza tym wyświetlacz nie zajmuje miejsca na panelu...
Mokka - nowy Opel z innej bajki ...radia i klimatyzacji, który dzięki temu można było zamontować odpowiednio wysoko, tak, aby nie zasłaniała go dźwignia biegów. Owszem, przycisków jest dużo (Opel bardzo lubi przyciski), ale nie są one małe, więc obsługa jest do ogarnięcia. Pod warunkiem jednak, że komuś nie pomylą się pokrętła.
Mokka - nowy Opel z innej bajki Pod panelem klimatyzacji znaleźliśmy trzy jeszcze większe przyciski. Środkowy uaktywnia asystenta utrzymania pasa ruchu, a ten po prawej - automatyczny hamulec aktywowany podczas zjazdu ze stromego wzniesienia. Ale to nie kres możliwości Mokki - oto tuż obok czai się przycisk gigant. Chcecie go zobaczyć?
Mokka - nowy Opel z innej bajki Oto i on - absolutny dominator w kokpicie Opla Mokki, wielki, szeroki, gładki - przycisk aktywujący tryb ekologiczny. To gadżet obecny w wielu nowych samochodach - nawet w tym Mercedesie. Producenci liczą, że wystarczy oszukać kierowcę zmianą charakterystyki pedału przyspieszenia, aby lasy tropikalne zaczęły się odnawiać.
Mokka - nowy Opel z innej bajki Ta dźwignia może dla właścicieli starszych Opli stanowić pewną zagwozdkę - najważniejsze, że nie zintegrowano w niej jeszcze głównego włącznika świateł. Ten bowiem nadal znajduje się po lewej stronie na kokpicie. A ponieważ światła Mokki mogą być wyposażone w system AFL, to teraz będzie na bogato - zobaczcie, co te reflektory potrafią!
Mokka - nowy Opel z innej bajki Kształt plamy świetlnej i zasięg reflektorów jest zmieniany automatycznie w zależności od sytuacji. Oto możliwe opcje: 1. Światła dla strefy ruchu pieszego (do 30 km/h). Szersza wiązka światła oświetla strefy potencjalnego ryzyka.
Mokka - nowy Opel z innej bajki 2. Światła miejskie (30-55 km/h). Szersza, obniżona wiązka światła. Tryb zależny również od stopnia oświetlenia ulicy przed Oplem.
Mokka - nowy Opel z innej bajki 3. Światła szosowe (55-115 km/h). Szerszy i jaśniejszy strumień świetlny od zwykłych świateł mijania. Zasięg 70 metrów bez efektu oślepiania.
Mokka - nowy Opel z innej bajki 4. Światła autostradowe (powyżej 115 km/h). Zasięg 140 metrów, wyższa i jaśniejsza wiązka światła, bez ryzyka oślepiania. Czy aby na pewno zadziałają one dopiero na autostradzie? Po podniesieniu prędkości maksymalnej na polskich drogach ekspresowych dwujezdniowych do 120 km/h wypadałoby ten algorytm przeprogramować...
Mokka - nowy Opel z innej bajki 5. Światła na złą pogodę (do 70 km/h). Aktywowane po włączeniu wycieraczek Opla Mokki lub przez czujnik deszczu, poprawiają widoczność w złych warunkach pogodowych.
Mokka - nowy Opel z innej bajki 6. Asystent świateł drogowych (powyżej 40 km/h). Automatycznie zmienia światła drogowe na mijania, gdy wykryje inny pojazd z przodu.
Mokka - nowy Opel z innej bajki 7. Dynamiczne doświetlenie zakrętów (niezależnie od prędkości). Reflektory Mokki zmieniają kąt świecenia do 15 stopni, zgodnie z położeniem koła kierownicy.
Mokka - nowy Opel z innej bajki 8. Statyczne doświetlenie zakrętów (do 40 km/h, aktywne także przy cofaniu). Dodatkowa wiązka światła skierowana pod kątem 90 stopni, dla poprawy widoczności na boki.
Mokka - nowy Opel z innej bajki Mokka może być ponadto wyposażona w kamerę OpelEye i z tym gadżetem Opel zdecydowanie nie jest samochodem dla piratów drogowych. Kamera ta odczytuje bowiem znaki drogowe z ograniczeniami prędkości, a auto informuje kierowcę, jeżeli jedzie zbyt szybko.
Mokka - nowy Opel z innej bajki Kamera Opla potrafi także na bieżąco śledzić sytuację przed samochodem i zaalarmować kierowcę Mokki, kiedy niebezpiecznie skraca dystans do poprzedzającego auta, lub gdy na drodze pojawi się przeszkoda.
Mokka - nowy Opel z innej bajki Po takiej porcji zaawansowanej techniki, znaleźliśmy coś prozaicznego, a jednocześnie bardzo praktycznego - dodatkowy schowek przed pasażerem nowego Opla. W ten sposób można trzymać materiały papierowe i stabilne w dolnym, a sypkie i ruchliwe - w górnym schowku i uniknąć bałaganu.
Mokka - nowy Opel z innej bajki Tylna kanapa to miejsce, które zbytnio nas nie zachęciło. Nie ma tam zbyt wiele miejsca, za to można nabawić się klaustrofobii - spójrzcie tylko na malutkie okienko w drzwiach. W efekcie tylni pasażerowie Opla Mokki czują się osaczeni przez blachę niczym w wozie pancernym. Styliście tak się podobało, więc tak zrobił - takie czasy. Moda przede wszystkim.
Mokka - nowy Opel z innej bajki Bagażnik Opla także nie zachwyca. Ma 356 litrów pojemności, czyli prawie tyle, co w przeciętnym kompakcie. To my się pytamy: a gdzie jest korzyść z tytułu wysokiego nadwozia? Przecież Mokka to kompaktowy SUV i wypada liczyć na więcej (Skoda Yeti: 416 l).
Mokka - nowy Opel z innej bajki Różnica na niekorzyść Opla powiększa się po złożeniu tylnej kanapy - wtedy Mokka pomieści maksymalnie 1372 litry, a przywołana wcześniej Skoda Yeti aż 1580 litrów! Niech tylko ktoś teraz powie, że jesteśmy uprzedzeni do nowego Opla...
Mokka - nowy Opel z innej bajki Ale Opel Mokka ma coś, czego żadna inna popularna marka nie oferuje: bagażnik na rowery wysuwany z tylnego zderzaka. Wystarczy pociągnąć za dźwignię pokazaną na fotografii. Przewożenie rowerów za samochodem zamiast na dachu ogranicza wzrost zużycia paliwa, szczególnie podczas jazdy autostradowej.
Mokka - nowy Opel z innej bajki Testowany Opel Mokka miał pod maską turbodoładowany motor benzynowy 1.4 o mocy 140 KM, rozwijający 200 Nm momentu obrotowego. Obroty, przy jakich ta wartość się pojawia podpowiadają, że napęd Opla nie jest obecnie liderem w swojej klasie - dopiero gdy obrotomierz wskaże 1850 obrotów, można liczyć na maksymalny ciąg.
Mokka - nowy Opel z innej bajki Na co dzień ten napęd jest jednak wystarczająco żwawy - "setka" pojawia się na prędkościomierzu po niecałych dziesięciu sekundach, a prędkość maksymalna to 195 km/h. Fani miejskich wojaży zakupowych powinni wziąć pod uwagę to, że uzyskanie w mieście spalania poniżej 10 l/100 km wymaga konsekwentnej wstrzemięźliwości przy dodawaniu gazu.
Mokka - nowy Opel z innej bajki Testowany egzemplarz Opla Mokki został wyposażony w napęd na cztery koła, który przynajmniej teoretycznie powinien czynić małego SUV-a bardziej uterenowionym samochodem.
Mokka - nowy Opel z innej bajki Jeżeli terenem nazwiemy piaszczystą równinę, Mokka da sobie radę. Kiedy na horyzoncie pojawi się wydma, długi przedni zwis może nie pozwolić jej pokonać. To jednak typowe dla tej klasy samochodów, które z pewnością nie powstają po to, aby regularnie pokonywać przeszkody poza utwardzonymi drogami.
Mokka - nowy Opel z innej bajki Jeżeli jednak ktoś zapragnie pokonać drogę z dołami i muldami, przeszkodą nie do przebycia mogą się okazać nie doły, a twardość zawieszenia. Resorowanie nowego Opla stawia "kropkę nad i", jednoznacznie przypieczętowując gadżetowo-rekreacyjny charakter Mokki, ponieważ jest zbyt twarde na wyboistą drogę.
Mokka - nowy Opel z innej bajki Za to na asfalcie Opel Mokka czuje się jak w domu. Zawieszenie bez problemu utrzymuje w ryzach wysokie nadwozie, a reakcja na skręt kierownicą jest spontaniczna i przyjemna. Do dynamicznej jazdy zachęca zdecydowanie wskakująca w pozycje dźwignia zmiany biegów.
Mokka - nowy Opel z innej bajki Wiele prezentacji nowego Opla porusza temat kawy. Nie pozostaniemy więc z tyłu - jednak do kawy przejdziemy dopiero wtedy, kiedy Opel obniży cenę. Obecnie Mokkę 1.4 turbo można mieć dopiero za 88 tys. zł.