Infiniti M35h: UWAGA, HYBRYDA!

www.motospace.pl

Infiniti M35h: UWAGA, HYBRYDA!

Testujemy: Infiniti M35h 3.5 V6 hybryda
Nasza ocena: 7.5/10
Infiniti M35h: UWAGA, HYBRYDA!
Oto pojazd, który poniżej 50 km/h jest tak cichy, że pod maską włącza się głośnik emitujący dźwięk silnika spalinowego, aby ostrzegać pieszych
Infiniti M35h: UWAGA, HYBRYDA! Choć styl Infiniti z muskularnymi kształtami może się podobać, to trudno nazwać go na wskroś estetycznym. A przecież elegancja w klasie luksusowej to istotna cecha, w końcu nawet szpaner raz na jakiś czas zakłada krawat i łaknie wysokiej kultury. Jako całość auto jest charakterystyczne, jednak detale fotografowane samodzielnie wyglądają dość anonimowo.
Infiniti M35h: UWAGA, HYBRYDA! Infiniti to w Polsce marka mało znana. Niewtajemniczeni literę M w nazwie mogą skojarzyć z BMW, podobnie jak następujące po niej cyfry, chociaż Hyundai podobnie oznacza jedną ze swoich terenówek. Małą literę h znamy natomiast z modeli Lexusa. Tak czy inaczej, elementy nadwozia są pieczołowicie spasowane, a marka auta to Infiniti.
Infiniti M35h: UWAGA, HYBRYDA! Z tej perspektywy przysadzisty tył podpowiada, że Infiniti jest duże. Co więcej, jest ogromne - długość prawie pięć metrów, wysokość półtora metra - na przeciętnym miejscu do parkowania mogą być problemy ze zmieszczeniem tej limuzyny. Za to ważądce 1,8 tony auto jest stabilne na drodze.
Infiniti M35h: UWAGA, HYBRYDA! W przypadku Infiniti napęd hybrydowy ma znacznie prostszą konstrukcję niż w modelach Toyoty i Lexusa, dlatego aby z dumą prezentować sąsiadom napis "hybrid" na błotniku nie trzeba przesadnie dużo dopłacać do auta z konwencjonalnym napędem benzynowym. Różnica to około 10 tys. zł, przy cenie M35h GT wynoszącej 256 tys. zł.
Infiniti M35h: UWAGA, HYBRYDA! Pierwszy objaw "hybrydowości" napotkamy w bagażniku. Mimo, że auto jest gigantyczne, to bagażnik okazuje się mikry - jego pojemność to zaledwie 350 litrów, czyli tyle, ile w przeciętnym aucie klasy kompaktowej! Oczywiście o składaniu oparcia kanapy czy przewiezieniu nart nie ma co marzyć. Winowajcą jest bateria litowo-jonowa, którą umieszczono za oparciem.
Infiniti M35h: UWAGA, HYBRYDA! Kabina aż kipi od barokowego przepychu (zaraz zobaczycie kokpit) i zdobią ją misternie wykaligrafowane emblematy marki. Trzeba przyznać, że jakość użytych tworzyw jest bardzo wysoka, wszelkie klamki i dźwignie są przyjemne w dotyku. Choć to może zabrzmieć dziwnie, to wnętrze Infiniti M35h nawet pachnie luksusem.
Infiniti M35h: UWAGA, HYBRYDA! Pełno tutaj eleganckich gadżetów, na pierwszy plan wysuwa się subtelny analogowy zegar. Wygląda jak zegarek na rękę, tyle że w układzie poziomym. Czy jednak analogowy zegar naprawdę jest wyznacznikiem luksusu, skoro ma go np. Volkswagen Passat?
Infiniti M35h: UWAGA, HYBRYDA! Kokpit wygląda trochę jak meblościanka z wbudowanym gramofonoradiem, środkowy panel z "półką" jest tyle charakterystycznym, co dziwacznym elementem wystroju. Wnętrze okazało się bardzo przestronne, szczególnie z tyłu miękkie i wysoko usytuowane fotele z podłokietnikami zachęcają do długich podróży.
Infiniti M35h: UWAGA, HYBRYDA! Centralne pokrętło obok przełącznika "automatu" pozwala na wybór trybu pracy automatycznej skrzyni biegów. Możemy wybrać tryb standardowy, ekologiczny, sportowy i do jazdy po śniegu. W trybie ekologicznym silnik spalinowy wyłącza się przy każdej okazji, a jego zadanie przejmuje napęd elektryczny.
Infiniti M35h: UWAGA, HYBRYDA! Znawcy luksusowych BMW i Mercedesów, w których większość funkcji samochodu ustawiamy wyłącznie za pomocą manipulatora i ekranu, mogą się poczuć zawiedzeni, ale oddzielne przyciski uruchamiające poszczególne funkcje to czasem dobry pomysł. Nawet jeżeli jest ich dużo, to obsługi M35h można się nauczyć bez wchodzenia w niezliczone poziomy menu.
Infiniti M35h: UWAGA, HYBRYDA! Auto ma rozbudowany system klimatyzacji. Cytując z cennika wybrane wersje M35h mają "klimatyzację >leśne powietrze< z automatyczną recyrkulacją, trybem bryzy, jonizatorem i filtrem impregnowanym polifenolem". W praktyce można wybrać tryb automatyczny i zapomnieć o ustawieniach - wszystko dzieje się samo i zgodnie z oczekiwaniami kierowcy.
Infiniti M35h: UWAGA, HYBRYDA! Przycisk budzi do życia napęd M35h. Jego spalinowa połowa to benzynowe V6 o pojemności 3,5 litra i mocy 306 KM. Przy udziale silnika elektrycznego, napęd jest w stanie dostarczyć aż 364 KM. Przyspieszenie jest imponujące: "setkę" Infiniti osiąga w czasie poniżej sześciu sekund, a elektronicznie ograniczona prędkość maksymalna to 250 km/h.
Infiniti M35h: UWAGA, HYBRYDA! Co jest pod maską? Licząc od przodu: benzynowe V6, za nim sprzęgło, silnik elektryczny, skrzynia biegów, kolejne sprzęgło i dalej moc kierowana jest na tylne koła. W trybie elektrycznym M35h osiąa 100 km/h. Przy tej prędkości akumulator szybko by się wyczerpał, ale jadąc oszczędnie można po mieście pokonać kilkanaście kilometrów czysto elektrycznie.
Infiniti M35h: UWAGA, HYBRYDA! Osiągi luksusowej limuzyny Infiniti robią wrażenie, jednak płynność pracy napędu nie osiąga poziomu znanego z produktów Lexusa, gdzie silniki spalinowy i elektryczny potrafią płynnie dzielić się pracą. W M35h częste przełączanie pomiędzy napędem elektrycznym i spalinowym można odczuć jako lekkie szarpnięcia, a czasem elektronika sterująca popada w lekki chaos.
Infiniti M35h: UWAGA, HYBRYDA! Mimo sportowych osiągów, Infiniti raczej nie uszczęśliwi kierowców preferujących precyzję prowadzenia, bowiem jest ona raczej przeciętna i bardziej kojarzy się z amerykańskim krążownikiem szos niż sportowym luksusowym sedanem. Ale do tego można sie przyzwyczaić - tak naprawdę tak mocnym autem na drogach publicznych nie bardzo będzie gdzie się rozpędzić.
Infiniti M35h: UWAGA, HYBRYDA! Mimo pewnych niedociągnięć Infiniti M35h kończy test jako limuzyna, którą ze względu na elektryzujące przyspieszenie najczęściej będziemy oglądali z tyłu. Duża moc, duża kabina, mały bagażnik. W sam raz dla fanów gry w golfa.

ZOBACZ WIĘCEJ NA TEN TEMAT