Toyota Auris - wreszcie z pazurem

Toyota Auris - wreszcie z pazurem
Kiedy Toyota zaprezentowała pierwszego Aurisa, nie wywołała szału uwielbienia. Na tle tego pojazdu niemal wszystko wyglądało nowocześniej, dlatego następca ma nietrudne zadanie
Toyota Auris - wreszcie z pazurem Dobra wiadomość jest taka, że Toyota postanowiła dokonać stylistycznej rewolucji, więc Auris nareszcie przestał być anonimowy. Jego nowa odsłona to raczej metroseksualny amant, a nie szara myszka.
Toyota Auris - wreszcie z pazurem Nieco gorsza wiadomość: nowa Toyota Auris nie jest specjalnie oryginalna - wiele motywów designerskich już gdzieś widzieliśmy. Np. tylne światła, które równie dobrze mogły by zdobic Kię cee'd lub jeden z modeli Mitsubishi.
Toyota Auris - wreszcie z pazurem Również tylny słupek z charakterystycznym małym okienkiem widzieliśmy już wcześniej u kilku konkurentów. Okienko może i wygląda fajnie, ale funkcjonalnie jego kształt powoduje, że pole widzenia jest szersze na wysokości podsufitki niż na dolnej linii okien - czyli dokładnie odwrotnie, niż trzeba. Cóż - moda rządzi nie od dziś.
Toyota Auris - wreszcie z pazurem

Jak zmienią się wymiary Toyoty Auris? Długość wzrośnie o 30 milimetrów. Rozstaw osi - bez zmian, 2600 mm. Zwisy nadwozia zwiększono o 15 mm z przodu i z tyłu. Wysokość zmalała o 55 mm - trochę szkoda, bo taka zmiana musi oznaczać mniejszą swobodę ruchów w kabinie. Toyota chwali się jednocześnie lepszą aerodynamiką karoserii.

Toyota Auris - wreszcie z pazurem

Podobnie jak większość modeli konkurencji w tym czasie, również Toyota Auris przeszła kurację odchudzającą. Dzięki szerokiemu zastosowaniu stali o podwyższonej wytrzymałości masę auta ograniczono o 40 kg.

Toyota Auris - wreszcie z pazurem

Mimo zupełnie nowej kabiny, zmiany w geometrii usytuowania foteli nie są duże, niemniej pozwoliły wygospodarować nieco więcej miejsca. Zmniejszono pochylenie kolumny kierownicy. Przednie fotele mają teraz cieńsze oparcia, co ma się przełożyć na dodatkowe dwa centymetry miejsca na nogi dla jadących na tylnej kanapie. Co istotne, wszystkie wersje silnikowe hatchbacka - w tym hybrydowa - mają taki sam bagażnik o pojemności 360 litrów.

Toyota Auris - wreszcie z pazurem Przednia część Aurisa została wykonana zgodnie z językiem stylistycznym Toyoty, wyróżniającym się dużym trapezoidalnym grillem przednim i szeroko osadzonymi światłami z diodami do jazdy dziennej LED. Maska została poprowadzona niżej niż do tej pory, schodząc do powiększonego logo koncernu w grillu centralnym.
Toyota Auris - wreszcie z pazurem Przód nowej Toyoty Auris wykończono chromem i czarnym lakierem fortepianowym. Linia boczna jest również bardziej dynamiczna, z przednią szybą łagodnie przechodzącą w linię dachu. Lusterka boczne, umieszczone niżej niż do tej pory, oraz słupek B, są teraz także wykończone elementami chromowanymi i lakierem fortepianowym.
Toyota Auris - wreszcie z pazurem

Nowa Toyota Auris ma o 10 mm mniejszy prześwit, co ma dodatkowo pozytywnie wpłynąć na aerodynamikę. Dostępne będą felgi o rozmiarze od 15 do 17 cali. Z tyłu znalazł się spoiler oraz atrapa dyfuzora w zderzaku.

Toyota Auris - wreszcie z pazurem

Toyota dotąd raczej nie słynęła z bogatego portfolio dodatków i opcji indywidualizacji swoich samochodów. Teraz też niewiele na ten temat mówi, ale zdradza, że nowego Aurisa będzie można zamawiać w jednym z dziesięciu kolorów lakieru nadwozia. Jednak biała perła pozostaje zarezerwowana dla hybrydy.

Toyota Auris - wreszcie z pazurem

Podsumujmy dotychczasowe informacje, mające wpływ na opory powietrza podczas jazdy. Nadwozie obniżono o 55 mm, przez co zmniejszono jego powierzchnię czołową (a podczas obliczania oporu powietrza mnoży się ją przez współczynnik Cx, który wynosi 0,29, czyli tylko trochę lepiej od poprzedniego Aurisa - 0,28). Obniżono prześwit, a w podwoziu znalazły się też specjalne osłony aerodynamiczne.

Toyota Auris - wreszcie z pazurem Wnętrze nowej Toyoty Auris stawia na wyższą jakość odczuwalną. Ikony, czcionki, podświetlenie i kolorystyka mają nadać kabinie bardziej elegancką formę. Zupełnie nowy projekt deski rozdzielczej tworzony był pod kątem maksymalnej funkcjonalności i wzmocnienia poczucia szerokości wnętrza.
Toyota Auris - wreszcie z pazurem

To, że Toyota nie należy do gadżeciarskich marek, nie oznacza nudy w kabinie. Przeciwnie - tym razem przyłożono się do jej estetyki jak nigdy wcześniej. Oprócz satynowej faktury, użytej do wykończenia detali, w najwyższych wersjach wyposażenia ma podobno znaleźć się obszyta skórą deska rozdzielcza.

Toyota Auris - wreszcie z pazurem

Toyota, projektując Aurisa, postawiła na poprawę precyzji prowadzenia i stabilności jazdy. Co ciekawe, tylne zawieszenie wersji 1.33 i diesla 1.4 to prosta belka skrętna. Dopiero benzynowe 1.6 i diesel 2.0 otrzymają układ wielowahaczowy. Ma go mieć także hybryda.

Toyota Auris - wreszcie z pazurem

Jakie moce mają poszczególne silniki? Zacznijmy od benzynowych. Jednostka 1.33 Dual VVT-i oznacza 99 KM i 128 Nm/3800 obr./min. oraz średnie spalanie 5,4 l/100 km. Standardowo napęd będzie przenoszony przez sześciobiegową przekładnię manualną.

Toyota Auris - wreszcie z pazurem

Najmocniejszym wariantem benzynowym będzie 1.6 Valvematic (132 KM i 160 Nm/4,400 obr./min. oraz 5.9 l/100 km). W opcji automatyczna skrzynia MultiDrive S (spalanie niższe o średnio 0.2 l/100 km).

Toyota Auris - wreszcie z pazurem W ofercie silników wysokoprężnych znajdą się 1.4 D-4D o mocy 90 KM i momencie obrotowym 205 Nm oraz 2.0 D-4D o mocy 124 KM. Obniżone zostały wartości średniego zużycia paliwa: odpowiednio 3.9 l/100 km w przypadku silnika 1.4 D-4D (spadek o 0.6 l), oraz 4.3 l/100 dla silnika 2.0 D-4D (spadek o 0.9 l).
Toyota Auris - wreszcie z pazurem Czy nowa Toyota osiągnie sukces? I czy nie martwi Was trochę, że w nowym Aurisie wykorzystano płytę podłogową poprzednika, którego projekt naszym zdaniem należało zaorać i głęboko zakopać? To, czy modernizacja zrewitalizuje auto, wykaże dopiero test drogowy. Damy znać!