Nowa Mazda 6 - warto było czekać!

Nowa Mazda 6 - co się zmieniło: silniki Skyactiv, nowe wyposażenie, dane techniczne
Na początku produkcji obecnej generacji Mazdy 6 w jej kabinie panował pewien niedosyt: nie urzekała ona finezją tak bardzo jak linia nadwozia. Teraz kokpit zaprojektowano od nowa, zmodernizowano także silniki, zainwestowano w wyciszenie. Zaraz przeczytasz dokładnie, co nowego kryje się w nowej Maździe 6!

Nowa Mazda 6 - warto było czekać!

Trzeba przyznać, że Mazda umie słuchać swoich klientów i nie oszczędza na modernizacji – „szóstka” miała już niejeden głęboki lifting. Ale ten obecny jest najgłębszy, a najciekawsze jest to, że nadchodzi on w momencie, w którym konkurencja zazwyczaj zmienia już model na zupełnie nową konstrukcję.

Czy to dobrze dla przyszłych właścicieli tego samochodu? Naszym zdaniem, to dobre posunięcie – stosunkowo młoda platforma Skyactiv wydaje się mieć jeszcze rezerwy rozwojowe, a auta produkowane od wielu lat z reguły pozbawione są wad „wieku dziecięcego”, z którymi należy się liczyć w przypadku całkowicie nowych konstrukcji.

Ale dosyć teoretyzowania – zobaczmy, co się zmieniło.

Jak to zwykle w przypadku liftingów bywa, zmieniane są zderzaki, światła, grill – tak, aby nie ruszać blach, bo ich przeprojektowanie jest bardziej kosztowne i czasochłonne. Mazda też - choć pewności nie ma - poszła tym tropem i kompleksowo przemodelowała przedni zderzak, w którym na pierwszy plan wychodzi pokaźnych rozmiarów grill chłodnicy.

Dużą zmianą jest nowy kształt chromowanego pasa, spinającego przednie reflektory. Światła są teraz bardziej płaskie i drapieżne, z diodowymi kierunkowskazami w formie linii, biegnącej wzdłuż górnych krawędzi lamp. Co ciekawe, w przednich lampach zespolonych znalazły się także światła przeciwmgłowe, co pozwoliło swobodniej ukształtować boczne części zderzaka.

Czy nowej "szóstce" bliżej wizualnie do tego, co prezentuje Mazda 3, czy może jednak wzorem nowego przodu była obecna Mazda CX-5? Druga odpowiedź wydaje się bardziej prawdopodobna.

Nowa Mazda 6 - warto było czekać!

Trzeba przy okazji wspomnieć o niemal niewykonalnym zadaniu, jakie stoi przed stylistami Mazdy od czasu, gdy jedyną pozostającą w produkcji ikoną japońskiej marki pozostaje MX-5. Nie ma już RX-7 ani RX-8 z silnikiem Wankla - modeli, które mocno ciągnęły w górę pozycję Mazdy wśród fanów samochodów przemawiających do emocji.

Pamiętacie dwudrzwiowe wersje Mazdy 626?

Kiedyś Mazda miała przystępne coupe, budowane na bazie Mazdy 626, które od serii GD w wersji amerykańskiej nazwano MX-6. Od 1992 roku nazwa 626 coupe zniknęła i dwudrzwiowe auto budowane na bazie Mazdy 626 GE znane było już wyłącznie jako Mazda MX-6. Plotka mówi, że to właśnie o ujmującą linię Mazdy 626 GE japońska marka pokłóciła się ze związanym z nią kapitałowo Fordem o wewnętrzną konkurencję.

A teraz?

Dziś Mazda 6 musi kusić fanów wszystkich wymienionych wyżej modeli, które nie doczekały się następców. RX-8 zabiły normy czystości spalin, podobnie jak miało to miejsce ze wspaniałą, wolnossącą Hondą Civic Type R. Silniki V6 24V o pojemnościach 1.8, 2.0 i 2,5 litra, które budowała kiedyś Mazda, przeszły do historii.

O luksusowym wydaniu Mazdy 626 znanej jako Xedos 6 nikt już nie chce pamiętać. Dwudrzwiowe samochody klasy średniej wśród popularnych marek praktycznie znikły z rynku odkąd Opel Ascona stał się Vectrą, a fantastycznie wystylizowany Ford Sierra zamienił się w bezpłciowe Mondeo.

Pozostaje więc opcja "wszystko w jednym". A właściwie "w dwóch", bo jest jeszcze nadwozie kombi. Wracamy do zmian stylistycznych Mazdy 6 w wersji europejskiej, zaprezentowanych w marcu roku 2018 na salonie motoryzacyjnym w Genewie.

Nowa Mazda 6 - warto było czekać!

Z tyłu szerzej rozstawiono rury wydechowe, w dodatku zwiększono ich średnicę. Do tego biżuteria: nowe wzory felg, no i nowy lakier Soul Red Crystal, który zastąpi dotychczasową wizytową barwę Mazdy: Soul Red (jeżeli chcecie się napatrzeć na ten "stary" lakier, a jest na co, to zapraszamy do naszej galerii innego modelu Mazdy - CX-3).

A co nowego w kabinie?

Dużo nowego!

Active Driving Display to nowy wyświetlacz head-up, ale nie w formie przezroczystej szybki, tylko „prawdziwy”, bo wyświetlający informacje bezpośrednio na przedniej szybie nowej Mazdy 6. To nie tylko efektowne i bezpieczne, ale też ergonomiczne rozwiązanie.

W wersjach nowej Mazdy 6 z wyższym poziomem wyposażenia pojawi się także wyświetlacz ciekłokrystaliczny, który zastąpi wskaźniki – i jeżeli to się potwierdzi, to będziemy mieli na rynku kolejne auto z wirtualnym kokpitem.

Uzupełnienie: już się potwierdziło. Nie jest to stuprocentowy wirtualny kokpit, ale środkowa część zegarów zawiera pokaźny wyświetlacz ciekłokrystaliczny. Pojawi się on w wersjach SkyPASSION i nowej SkyDREAM (więcej o tych i innych wersjach oraz ich cenach przeczytasz tutaj).

Nowa Mazda 6 - warto było czekać!

Bardzo dobra wiadomość – nareszcie porządnie zabrano się za fotele, które do tej pory nie każdemu odpowiadały. Jedni narzekali na ich twardość, inni że za wąskie, siedziska też były nieco przykrótkie jak na format całego samochodu.

Teraz to ma się zmienić dzięki…

…temu, że przednie i tylne siedzenia zaprojektowano niemal od zera. Mają teraz szersze siedziska i oparcia, grubsze poduszki, a powierzchnia pokryta skórą i tkaniną też jest większa. Z wyglądu stały się bardziej kanapowe, a tego właśnie było trzeba Maździe 6, która ma być komfortowym autem rodzinnym.

Nowa Mazda 6 - warto było czekać!

Mazda poszła jeszcze o krok dalej i najwyraźniej bardzo poważnie potraktowała narzekania na jakość wykończenia kabiny, bo najwyższy pakiet skórzany obejmuje teraz fotele ze skórą Nappa, detale z drewna Sen i powierzchnie obciągnięte zamszem. W przypadku skórzanej tapicerki można też korzystać z wentylacji przednich siedzeń.

Nowy jest kokpit i – co dość zaskakujące – jest on jeszcze bardziej spokojnie narysowany, niż poprzednio. A zaskakujący jest kontrast dynamicznej linii nadwozia ze spokojem, jaki panuje w kabinie. Od nowa zaprojektowano także boki drzwi, uwagę zwracają także filigranowe dysze nawiewu powietrza.

Nowa Mazda 6 - warto było czekać!

Do tego dorzucono jeszcze kilka drobiazgów, jak funkcję odmrażania wycieraczek czy lampki do czytania przy czterech miejscach oraz dwa porty USB w podłokietniku tylnej kanapy. Tyle o kabinie – a teraz przejdźmy do…

Napędu Skyactiv-D

Zmodernizowany diesel 2.2 Skyactiv-D korzysta teraz z technologii spalania Rapid Multi-Stage, co zapewne oznacza kolejną inkarnację powszechnie stosowanego wtrysku wielostopniowego, którego przebieg każdy producent może kształtować we własnym zakresie.

Nowa Mazda 6 - warto było czekać!

W dieslu Mazdy pojawiły się nowe tłoki o „jajowatym” kształcie (zdjęć niestety jak na razie brak) oraz nowe wielopunktowe wtryskiwacze piezoelektryczne (bardzo szybkie). Wszystko po to, aby jeszcze bardziej wyśrubować sprawność procesu spalania, a co za tym idzie – ograniczyć spalanie.

Mazda nie byłaby sobą, gdyby przy tej okazji choć odrobinę nie podniosła mocy i nie poszerzyła uśmiechu kierującego, ale do tego zaraz dojdziemy. W zmodernizowanym silniku 2.2 Skyactiv-G zamontowano zawory wydechowe o trzonkach wypełnionych sodem, rozwiązanie to ułatwia chłodzenie zaworów poprzez lepsze odprowadzanie ciepła do głowicy – efekt to mniejsze obciążenie cieplne materiału.

Zanim przejdziesz dalej - sprawdź, czy możesz zapłacić tańsze ubezpieczenie OC za Twoje auto!

Nowa Mazda 6 - warto było czekać!

Aby silnik jak najszybciej osiągnął optymalną temperaturę pracy, w układzie chłodzenia znalazły się zawory sterujące przepływem cieczy chłodzącej silnik. No i w końcu…

…Mazda wreszcie zdecydowała się na zastosowanie katalizatora SCR, wykorzystującego dodatek na bazie mocznka, redukującego toksyczność spalin (ilość tlenków azotu, znanych jako NOx).

Nowa Mazda 6 - warto było czekać!

Mazda jako jeden z bardzo nielicznych producentów (o ile nie jedyny) była do tej pory w stanie spełnić rygorystyczne normy czystości spalin bez zastosowania tego dodatku, ale najwyraźniej planowane zaostrzenie norm wymusiło na japońskim producencie zastosowanie selektywnej redukcji katalitycznej. Na szczęście to rozwiązanie nie łączy się z żadnymi komplikacjami dla użytkowników, może poza regularnym uzupełnianiem dodatku.

A teraz pora na pewną zagwozdkę…

…która – mamy nadzieję – jest tylko małą niezręcznością w przepływie informacji. Jak zapewne wiecie, Mazda od początku stosuje w silnikach 2.2 Skyactiv-D dwie turbosprężarki. Mała działa na niskich obrotach, a na wysokich jej rolę przejmuje druga, większa.

Nowa Mazda 6 - warto było czekać!

Obecnie Mazda mówi o nowych dwustopniowych turbosprężarkach o zmiennej geometrii turbin, co stanowi pokaźną porcję skomplikowanej techniki pod maską nowej Mazdy 6 na rok 2018. Zagadka polega na tym, że równie dobrze autorzy tej informacji mogli mieć na myśli jedną turbinę o zmiennej geometrii, czyli rozwiązanie, jakie stosuje niemal cała konkurencja rynkowa Mazdy 6 w tym przedziale mocy.

Uzupełnienie: zagadka rozwiązała się dopiero w czerwcu, czyli długo po napisaniu tego artykułu - w jednej z informacji prasowych, dotyczących uzyskania certyfikacji na najbardziej restrykcyjną z planowanych do wprowadzenia norm emisji spalin Euro 6d-Temp, Mazda wreszcie przyznała wprost, że wprowadzenie zmiennej geometrii turbiny dotyczy tylko jednej, większej z dwóch turbosprężarek, jakie pracują pod maską Mazdy 6 2.2 Skyactiv-D.

A teraz wracamy do...

...przedziału mocy. Słabszy diesel będzie miał niezmienioną moc, czyli 150 KM. Ale mocniejszy już nie 175 jak dotychczas, ale 184 KM. Podniesiono także moment obrotowy z i tak pokaźnych 420 do 445 Nm. I nadal w mocniejszym silniku występuje on przy stosunkowo wysokich 2000 obrotach na minutę – wysokich nawet gdyby turbina była jedna, a bardzo wysokich jak na biturbo.

Nowa Mazda 6 - warto było czekać!

Ale do tej pory – obroty maksymalnego momentu obrotowego się nie zmieniły – podczas jazdy było to kompletnie nieodczuwalne, a diesel ciągnął niemal od wolnych obrotów – damy znać jak tylko sprawdzimy, jak będzie w nowej Maździe 6 na rok 2018.

Mazda obiecuje szczególnie precyzyjne dozowanie mocy dzięki elektronicznej kontroli ciśnienia doładowania (DE Boost Control – elektroniczne sterowanie zaworem upustowym), system ten w szczególności pozwala na szybszy przyrost ciśnienia, a więc w teorii powinien poprawić reakcję na dodanie gazu.

Nowa Mazda 6 - warto było czekać!

Kolejna dobra wiadomość to inwestycje w wyciszenie pracy silnika. Ten diesel Mazdy do tej pory też nie był głośny, ale ma być jeszcze mniej natarczywy dzięki systemom Natural Sound Smoother oraz Natural Sound Frequency.

Co te nazwy oznaczają? Już dekodujemy!

Zacznijmy od Natural Sound Smoother – i od razu ostrzegamy, że będzie teraz i trochę techniki, i trochę magii. Techniki dlatego, że to urządzenie mieści się w silniku, a konkretnie w tłoku. Magii, bo aby wpaść na taki pomysł i odkryć wykorzystaną przez Mazdę możliwość, trzeba być naprawdę sztukmistrzem inżynierii.

Nowa Mazda 6 - warto było czekać!

Ale do rzeczy. Inżynierowie-silnikowcy Mazdy, znani z uporu w dążeniu do tego, co innym nie chce się udać, poszukiwali możliwości dalszego obniżenia hałaśliwości silników wysokoprężnych. Podczas tych poszukiwań okazało się, że…

…kiedy następuje samozapłon mieszanki paliwowo-powietrznej, korbowód cyklicznie kurczy się i rozciąga, powodując drgania układu tłokowo-korbowego o częstotliwości 3,5 kHz (czyli trzy i pół tysiąca razy na sekundę). To jest częstotliwość akustyczna, odbierana przez ludzkie ucho jako hałas.

Zanim przejdziesz dalej, zobacz także...

Nowa Mazda 6 - warto było czekać!

Aby ten hałas okiełznać, umieszczono w sworzniu tłokowym element, który pełni rolę dynamicznego eliminatora drgań. W pewnym uproszczeniu można powiedzieć, że przejmuje on na siebie drgania tłoka i korbowodu, eliminując ze spektrum akustycznego hałas o niechcianej częstotliwości. Pomysłowe rozwiązanie, a co najważniejsze, z mechanicznego i warsztatowego punktu widzenia ekstremalnie proste.

A co to takiego Natural Sound Frequency Control? Inżynierowie Mazdy zdefiniowali trzy typowe częstotliwości, które powodują wibracje elementów silnika, a te z kolei słyszane są jako nieprzyjemny rezonans w kabinie. Aby temu zapobiec, Mazda nie zamontowała w silniku ani jednego nowego elementu, tylko posłużyła się zaawansowaną analizą drgań.

Nowa Mazda 6 - warto było czekać!

W efekcie zdecydowano o niewielkich (rzędu stu mikrosekund) korektach momentu wtrysku paliwa. Wiecie, po co? Otóż dzięki tym zmianom kąta wtrysku oleju napędowego, fale ciśnień występujące przed, po i w trakcie wybuchu mieszanki paliwowo-powietrznej w cylindrze…

Znoszą się nawzajem!

Domyślamy się, że chodzi o fale ciśnienia w układzie paliwowym, bo tego już Mazda nie zdradza. Ale to chyba wystarczająca porcja techniki, aby uwierzyć, że w Maździe projektuje się samochody z czystej inżynierskiej pasji tworzenia, a nie najmniejszym możliwym kosztem i po najmniejszej linii oporu.

Nowa Mazda 6 - warto było czekać!

Co więcej – Mazda lubi wybierać trudne drogi do ciekawych rozwiązań i za to od lat ją cenimy. Jak widać z raportów utraty wartości, cenią ją też polscy nabywcy, bo auta tej marki osiągają rekordowo dobre notowania w rankingach utraty wartości samochodów używanych.

O tym, że Mazda jest bardzo pewna kompetencji swojego diesla, niech świadczy fakt, że Mazda CX-5 2.2 Skyactiv-D jest właśnie wprowadzana na rynek amerykański. A diesle chyba nigdy nie miały tam tak złej prasy, jak obecnie. Odważne posunięcie.

A teraz mały przerywnik – dane techniczne diesli:

Silnik 2.2 Skyactiv-D 150, dane techniczne. Silnik wysokoprężny (diesel), czterocylindrowy, turbo, cztery zawory na cylinder, pojemność skokowa: 2191 cm3, średnica cylindra x skok tłoka: 86,0 x 94,3 mm, stopień sprężania: 14,4:1, bezpośredni wtrysk paliwa typu common rail, katalizator SCR + oksydacyjny + filtr cząstek stałych, moc maksymalna: 150 KM przy 4500 obr./min, maksymalny moment obrotowy: 380 Nm przy 1800-2600 obr./min. Norma emisji spalin: Euro 6 d Temp.

Nowa Mazda 6 - warto było czekać!

Silnik 2.2 Skyactiv-D 184, dane techniczne. Silnik wysokoprężny (diesel), czterocylindrowy, turbo, cztery zawory na cylinder, pojemność skokowa: 2191 cm3, średnica cylindra x skok tłoka: 86,0 x 94,3 mm, stopień sprężania: 14,4:1, bezpośredni wtrysk paliwa typu common rail, katalizator SCR + oksydacyjny + filtr cząstek stałych, moc maksymalna: 184 KM przy 4000 obr./min, maksymalny moment obrotowy: 445 Nm przy 2000 obr./min. Norma emisji spalin: Euro 6 d Temp.

Jeżeli chcecie jeszcze więcej poczytać o konstrukcji tego silnika, to zapraszamy także do lektury artykułu dedykowanego jednostkom napędowym 2.2 Skyactiv-D, który napisaliśmy w czasie ich premiery.

To, czego zabrakło wśród diesli - szczególnie na polskim rynku - to silnika, który pozwoliłby jeździć na oleju napędowym bez płacenia podwyższonej akcyzy przy zakupie Mazdy 6 w salonie.

Tak, przydałby się silnik o pojemności nieprzekraczającej dwóch litrów - i taki silnik (1.8 Skyactiv-D) niebawem (od lipca 2018) będzie oferowany, ale... W mniejszym modelu Mazda CX-3.

A teraz pora na...

Silniki benzynowe Skyactiv-G najnowszej Mazdy 6

Zacznijmy od największego w Europie silnika 2.5 Skyactiv-G. Wypada tu nadmienić, że w USA Mazda oferuje także znaną z niedostępnej u nas Mazdy CX-9 wersję Skyactiv-G 2.5T o mocy 227 KM i momencie obrotowym 420 Nm. Niewielki jak na współczesne standardy stopień wysilenia tej jednostki napędowej pozwala mówić o soft-turbo, czyli dobrodziejstwie znanym niektórym użytkownikom samochodów marki Saab.

Delikatne turbodoładowanie z naciskiem na niskie i średnie obroty fantastycznie uskrzydla silnik w najczęściej używanych rejestrach obrotomierza. W przypadku silnika o pojemności dwóch i pół litra moc wzrosła zaledwie o 33 KM czyli 17 procent. Mazda zna już takie rozwiązania od dawna - Mazda 626 GD, która przecierała marce szlaki w Europie pod koniec lat osiemdziesiątych ubiegłego wieku, miała nadzwyczaj elastyczny silnik benzynowy 2.2 12V o mocy 115 KM, który w oferowanej na wybranych rynkach wersji turbo miał 147 koni mechanicznych.

A tak przy okazji...

Wiecie, że właśnie w modelu 626 GD już trzydzieści lat temu Mazda oferowała system skrętu wszystkich czterech kół? A produkowana jeszcze dawniej Mazda 626 GC w wersji GT mogła mieć amortyzatory o regulowanej sile tłumienia?

Niektóre z tych aut można spotkać w Polsce, jeżeli macie ochotę, zajrzyjcie na stronę fanklubu mazdaspeed.pl - tam wiedzą wszystko. Swego czasu był nawet projekt odrestaurowania białej Mazdy 626 coupe 2.0 16V z czterema skrętnymi kołami i mam nadzieję, że się udał.

Ale dziś mamy inne czasy - Mazda to nie Mercedes klasy C ani BMW serii 3, które dostępne są w przeróżnych (i czasem trochę dyskusyjnych) wersjach nadwoziowych z przebogatą paletą silnikową. Mazda 6 Skyactiv-G 2.5T jak dotąd ma szlaban na Europę, musimy więc wrócić do wersji wolnossącej. Co jest w niej nowego?

Nowa Mazda 6 - warto było czekać!

Dzięki nowemu kolektorowi ssącemu udało się poprawić współczynnik napełniania cylindrów i jeszcze bardziej podnieść ciśnienie mieszanki paliwowo-powietrznej. Przeprojektowano dysze wielopunktowych wtryskiwaczy.

Nowe tłoki mają zmieniony, baryłkowaty kształt (cokolwiek to oznacza – nie ma zdjęć) i asymetryczne pierścienie zgarniające olej z cylindrów. Podobnie, jak w dieslu, i tutaj zastosowano elektronicznie sterowany zawór w układzie chłodzenia, skracający fazę nagrzewania silnika.

Efekt?

Moment obrotowy na niskich obrotach udało się podnieść o sześć procent. Poprawiona wydajność silnika pozwala spełnić wymagania najnowszego cyklu testu spalania WLTP, który jest bardziej restrykcyjny od dotychczasowej procedury NEDC i ma też być bardziej miarodajny. A teraz najważniejsze: mimo że silnik 2.5 Skyactiv-G ma bezpośredni wtrysk benzyny, to bez trudu mieści się w obowiązujących najnowszych normach emisji cząstek stałych bez konieczności stosowania filtra.

Nowa Mazda 6 - warto było czekać!

Fanatyczni orędownicy wysilonych minisilników benzynowych z turbodoładowaniem, uczcie się od Mazdy! Zróbcie downgrade – zwiększcie pojemność, przywróćcie do życia czwarty cylinder, wyrzućcie turbo wraz z kilogramami osprzętu i wróćcie do dużych silników wolnossących!

Nie mogliśmy się powstrzymać od tego postulatu…

Mazda ma ogólnie bardzo ciekawe podejście do tematu ekologii. Na przykład jej inżynierowie odrzucają niedorzeczny sposób podawania emisji samochodów elektrycznych na zasadzie „akumulator - droga” i w zamian proponują podawanie emisji pojazdów według schematu „pozyskanie energii – droga”.

Co to zmienia?

To, że samochody elektryczne przestają być zeroemisyjne, jeżeli weźmiemy pod uwagę emisję zanieczyszczeń przez elektrownię, która dostarcza prąd do jego akumulatorów. Przy takim ujęciu tematu okazuje się, że typowa emisyjność auta elektrycznego jest zbliżona do emisji dwutlenku węgla przez najbardziej efektywne samochody spalinowe.

Nowa Mazda 6 - warto było czekać!

Co więcej, silniki Mazdy są już bardzo blisko zrównania emisyjności globalnej z typowym autem elektrycznym. A w drodze jest jeszcze silnik benzynowy z zapłonem samoczynnym wspomaganym iskrowo – Skyactiv-X. Może się więc okazać, że stosunkowo niewielka japońska firma da drugie życie silnikom spalinowym.

Wróćmy jednak do slinika 2.5 Skyactiv-G, który znajdzie się pod maską najnowszej Mazdy 6 na rok 2018. Jego wibracje tonuje wałek wyrównoważający, redukujący nieprzyjemne rezonanse, odbierane zazwyczaj jako drgania nadwozia i kierownicy.

Nowa Mazda 6 - warto było czekać!

System dezaktywacji cylindrów pozwala obniżyć spalanie podczas niskich obciążeń jednostki napędowej, Mazda podaje, że do dezaktywacji dochodzi pomiędzy 40 a 80 km/h. Nie wiadomo jednak oficjalnie, na którym biegu prędkość ta była mierzona, za to na poniższej animacji zobaczycie, jak to działa:

Widzicie, jakie to jest proste? Prostota systemu "odłączającego" zawory na tle podobnego układu znanego np. z volkswagenowskich silników TSI jest uderzająca - u Volkswagena kołki sterujące muszą trafić w odpowiedni moment z dokładnością co do ułamków sekundy, coś się obraca, coś się przesuwa. Sterowanie takim rozwiązaniem musi być ultraszybkie i superdokładne.

Stosując zasady znane z informatyki, żaden program nie jest wystarczająco dobry jeżeli tylko da się w nim jeszcze coś uprościć. I Mazda najwyraźniej zna te zasady - jej system odłączania cylindrów jest i prosty i skuteczny. Wiadomo także, że silnik 2.5 Skyactiv-G ma stopień sprężania 13:1 czyli niższy niż w modelach dwulitrowych...

Moment. Chwila.

Schodząca z rynku wersja Mazdy 6 ma silnik dwulitrowy benzynowy o stopniu sprężania 14:1. W najnowszej informacji dla modelu na rok 2018 ten stopień sprężana, z którego Mazda była taka dumna, jest już niższy i wynosi 13:1! Będziemy to potwierdzali, ale byłoby to ciekawe, bo moment obrotowy w dwulitrowcu podwyższono z 210 na 213 Nm.

Nowa Mazda 6 - warto było czekać!

To z pewnością jeszcze nie koniec informacji o nowej Maździe 6 – po porcji danych technicznych dotyczących silników benzynowych przejdziemy do układu jezdnego i systemów bezpieczeństwa.

Silnik 2.0 Skyactiv-G, dane techniczne. Silnik benzynowy, czterocylindrowy, wolnossący, cztery zawory na cylinder, pojemność skokowa: 1998 cm3, średnica cylindra x skok tłoka: 83,5 x 91,2 mm, stopień sprężania: 13:1, bezpośredni wtrysk paliwa, katalizator trójdrożny (bez filtra cząstek stałych), moc maksymalna: 145 lub 165 KM przy 6000 obr./min, maksymalny moment obrotowy: 213 Nm przy 4000 obr./min. Norma emisji spalin: Euro 6 d Temp.

Silnik 2.5 Skyactiv-G, dane techniczne. Silnik benzynowy, czterocylindrowy, wolnossący, cztery zawory na cylinder, pojemność skokowa: 2488 cm3, średnica cylindra x skok tłoka: 89,0 x 100,0 mm, stopień sprężania: 13:1, bezpośredni wtrysk paliwa, katalizator trójdrożny (bez filtra cząstek stałych), moc maksymalna: 194 KM przy 6000 obr./min, maksymalny moment obrotowy: 258 Nm przy 4000 obr./min. Norma emisji spalin: Euro 6 d Temp.

A nie jesteście ciekawi, jakie parametry ma Mazda 6 2.5T, czyli wersja turbodoładowana, niedostępna w Polsce? Oto, co udało nam się ustalić, chociaż producent z jakiegoś powodu niechętnie podaje parametry tego samochodu...

Nowa Mazda 6 - warto było czekać!

Mazda 6 2.5T Skyactiv-G, dane techniczne z rynku amerykańskiego - silnik benzynowy, czterocylindrowy, turbo, cztery zawory na cylinder, pojemność skokowa: 2488 cm3, średnica cylindra x skok tłoka: 89,0 x 100,0 mm, stopień sprężania: 13:1, bezpośredni wtrysk paliwa, katalizator trójdrożny (bez filtra cząstek stałych), moc maksymalna: 250 KM przy 5000 obr./min dla paliwa 93-oktanowego, 227 KM przy 5000 obr./min dla paliwa 87-oktanowego, maksymalny moment obrotowy: 420 Nm; automatyczna skrzynia biegów o 6 przełożeniach; napęd: na przednie koła; przyspieszenie 0-96 km/h ok. 6,5 s. "Dawcą" tego silnika jest Mazda CX-9, także niedostępna w Polsce. Piszcie do Mazdy :)

Mazda 6 na rok 2018 – podwozie Skyactiv

O tym, że mamy do czynienia z bardzo kompleksową modernizacją, świadczą zmiany w zawieszeniu „szóstki”. Chociaż konstrukcyjnie na pierwszy rzut oka wszystko wygląda po staremu, to jednak wiele się zmieniło. I są to detale, mogące zadecydować o komforcie.

Na przykład przednie zwrotnice – czyli dolne węzły osi obrotu kół podczas kręcenia kierownicą – przesunięto niżej, aby uzyskać bardziej neutralną charakterystykę prowadzenia. Z tyłu z kolei przeprojektowano wsporniki piast i podniesiono punkty w których przymocowane są wahacze.

Do tego przedni i tylny stabilizator przechyłów mają przeprojektowane mocowania, a poduszki, ograniczające skok zawieszenia, pozwalają na jego dłuższy skok. Zwiększono także średnicę przednich amortyzatorów. Tylne amortyzatory mają teraz bardziej energochłonne i elastyczne mocowania górne.

Nowa Mazda 6 - warto było czekać!

Postarano się także o dalszą poprawę i tak wysokiej precyzji prowadzenia, mocując przekładnię kierowniczą na sztywno do poprzeczki zawieszenia. Tutaj, gdzie każda elastyczność jest niewskazana, bo opóźnia reakcję auta na skręt kierownicy, jest szansa na jeszcze lepsze wyczucie Mazdy 6 na drodze.

Po co te wszystkie zmiany?

Po pierwsze, dla komfortu jazdy. Zawieszenie ma był teraz bardziej czułe na drobne nierówności i zyskać wyższą zdolność do tłumienia niewielkich drgań. Szczególnie ma się poprawić czułość na niewielkie, krótkie impulsy, które kierowca zazwyczaj odbiera jako wibracje karoserii podczas przejeżdżania np. przez poprzeczne spoiny w asfalcie.

Nowa Mazda 6 - warto było czekać!

Po drugie, jazda ma sprawiać większą frajdę dzięki wrażeniu pełniejszego zespolenia kierowcy z samochodem. A że mówią to inżynierowie marki, która zaprojektowała i produkuje ikonę gokartowej zwinności – MX-5 – to może warto im zaufać.

Mazda 6 na rok 2018 – nadwozie Skyactiv

Co jeszcze może być ciekawego w nadwoziu? Lifting nie jest rewolucyjny, więc zapewne i niewiele się zmieniło pod blachą. Zderzaki, grill, lampy przednie i tylne, listwy ozdobne…

Okazuje się, że jest zupełnie inaczej!

Tylko jak wzmocnić nadwozie bez znaczącego podnoszenia jego masy, która od początku była oczkiem w głowie inżynierów Mazdy pracujących nad „szóstką”?

Nowa Mazda 6 - warto było czekać!

Wystarczy wytypować miejsca całej konstrukcji karoserii, których wzmocnienie będzie miało największy wpływ na sztywność, a co za tym idzie, komfort jazdy i zwarte prowadzenie. Tak też uczyniono, co ma pozwolić obniżyć poziom wibracji w kabinie.

Aby poprawić wyciszenie i wygłuszenie przedziału pasażerskiego, zastosowano grubsze blachy podłogowe oraz pogrubiono wewnętrzne ściany tylnych nadkoli. Mazda 6 ma teraz więcej materiałów tłumiących hałas, zmieniono także konstrukcję podsufitki. Jaki będzie efekt – zobaczymy, ale jest szansa, że będzie ciszej i Mazda w końcu pozbędzie się łatki głośnego samochodu.

Ma temu sprzyjać poprawiona aerodynamika, która ma także oznaczać mniej hałasu od strony powietrza opływającego nadwozie. Zastosowano bardziej płaskie płyty pod podłogą, nawet kształt poprzeczki czy miski olejowej silnika mają sprzyjać ograniczeniu zawirowań powietrza pod samochodem.

Nowa Mazda 6 - warto było czekać!

Ponieważ nie ma już świateł przeciwmgielnych w zderzaku, to można było tam wykonać wloty powietrza, dostarczające nadmuch na opony, podnosząc stabilność Mazdy 6 podczas jazdy na wprost. Oczywiście chodzi o szybką jazdę autostradową – w mieście większość wymienionych zmian trudno odczuć, jadąc 50 km/h, bo głównymi źródłami hałasu są opony i silnik.

A silnik jest teraz chroniony żaluzjami, które znajdują się za nowym grillem chłodnicy. Znajdziecie je w wersjach benzynowych Skyactiv-G 2.0 i 2.5. Otwierają się one dopiero po rozgrzaniu silnika, a podczas silnych mrozów mogą pozostawać zamknięte także podczas normalnej jazdy, o ile silnik nie wymaga chłodzenia. To rozwiązanie ma pomóc w obniżeniu spalania na dwa sposoby: poprzez obniżenie oporu aerodynamicznego całego auta oraz dzięki skróceniu fazy nagrzewania silnika, podczas której nie pracuje on z pełną efektywnością.

Nowa Mazda 6 - warto było czekać!

Mazda 6 na rok 2018 – systemy bezpieczeństwa

Nowe funkcjonalności i tak rozbudowanych systemów bezpieczeństwa przybyły prosto z segmentu premium – chociaż niektórzy producenci oferowali je wcześniej także w popularnych samochodach. Kierowcy zapewne docenią system kamer 360 stopni, czyli pomysł, który kiedyś był daniem firmowym marki Infiniti, a teraz kopiuje go kto tylko może.

Co istotne, Mazda stosuje cztery kamery, a nie np. dwie z procesorem obrazu, „dorabiającym” to, czego nie widać, kiedy auto zmieni położenie. Na centralnym wyświetlaczu w kokpicie pokazywany jest obraz auta z góry wraz z przeszkodami wokół samochodu – bardziej praktycznego i intuicyjnego rozwiązania technika motoryzacyjna obecnie nie zna.

Nowa Mazda 6 - warto było czekać!

Pomyślano także o ochronie pieszych – standardem w zmodernizowanej Maździe 6 ma być aktywna maska silnika, ograniczająca obciążenia ciała pieszego w razie kolizji. Oby takich kolizji było jak najmniej – a najlepiej wcale – niemniej dobrze wiedzieć, że w razie czego pieszy ma dodatkową ochronę.

Pojawi się także tempomat z funkcją pełnego zatrzymania i ruszania z miejsca. System ma działać w pełnym zakresie prędkości samochodu, potrafi zatrzymać Mazdę 6 i spowodować automatyczne ruszenie z miejsca, kiedy ruszy auto z przodu.

Nowa Mazda 6 - warto było czekać!

Do tego ogranicznik prędkości będzie w stanie automatycznie dostosować prędkość graniczną do znaków drogowych – to może być wygodne, o ile będzie działało niezawodnie i poprawnie interpretowało odpowiednie znaki.

Co jeszcze?

Mazda informuje o funkcji auto-hold, która ma zapobiegać staczaniu się auta podczas ruszania na zniesieniu. To ciekawe, bo my znamy tę funkcję z aut innych marek i tam służy ona automatycznemu utrzymaniu zahamowania auta podczas postoju, czyli po wciśnięciu pedału hamulca na postoju włącza się elektryczny hamulec postojowy, który trzyma aż do wciśnięcia gazu. Zobaczymy, jak to będzie wyglądało w wydaniu Mazdy.

Nowa Mazda 6 - warto było czekać!

Mazda 6 obecnej generacji to od początku intrygujący projekt – pod wieloma względami. Wolnossące silniki benzynowe, nadwozie wyglądające na lifrback które okazuje się sedanem, konsekwentna redukcja masy samochodu („szóstka” w momencie premiery ważyła tyle, co niektóre kompakty). Ale zawsze gdzieś w tle słychać było narzekanie: za głośno na autostradzie, odłażące plastiki w kabinie, zacinające się elektryczne lusterka, kłopoty z matrycowymi reflektorami LED, początkowe (na szczęście krótkie) problemy z dieslem…

…czy teraz wreszcie Mazda ogarnie drobiazgi i zaserwuje nam samochód tak dojrzały i dopracowany, jak jego wygląd?

To się okaże, kiedy auto trafi do klientów. Bo do salonów już trafiło - zobacz ceny i specyfikacje nowej Mazdy 6. Liczymy też, że doczekamy się w Europie odpowiednika dawnej Mazdy 6 MPS (Mazdaspeed 6) - przecież benzynowe turbo już jest (USA), napęd 4x4 też, więc czemu nie? Jeżeli macie własne doświadczenia z Mazdą 6 albo pytania do nas – zapraszamy do komentowania!

Tekst: Michał Krasnodębski, zdjęcia: Mazda.