Smog - czy to głównie samochody trują?

Smog - czy to głównie samochody trują? Obalamy smogowe mity!

Odpowiedź w skali całej Polski: nie. Odpowiedź w obrębie miast: to zależy. Zaraz zobaczysz dane o tym, jakie są źródła pyłów zawieszonych PM2,5 i PM10, tlenków azotu i węglowodorów w naszym kraju. A potem zabierzemy Cię tam, gdzie naprawdę rodzi się smog i poznasz sposób palenia w tradycyjnym piecu na węgiel lub drewno, który nie tylko zlikwiduje dym z komina (to nie jest błąd!) lecz także pozwoli zaoszczędzić na ogrzewaniu i jeżeli przekażesz go innym, to może damy sobie radę z polskim smogiem bez wypędzania aut spalinowych z miast. Pomożesz?

Smog - czy to głównie samochody trują?

Powyższe zdjęcie to nie rura wydechowa diesla, tylko komin - tak wygląda wylot spalin w wielu polskich domach, gdzie pali się węglem. I to właśnie takie gospodarstwa domowe mają większościowy, niechlubny udział w zanieczyszczeniu powietrza w Polsce w sezonie grzewczym.

Nie musi tak być i to bez potrzeby wymiany kotłów na droższe - ale o tym napiszemy za moment. Najpierw skupimy się na tym, co to jest smog, jakie są jego główne składniki, a także jakie są główne źródła ich emisji w Polsce. Dane pochodzą z raportu Krajowego Ośrodka Bilansowania i Zarządzania Emisjami (KOBIZE) ze stycznie 2018 roku.

Zaraz przeczytasz:

Tutaj nie ma haczyka - naprawdę, jeżeli tylko przekażesz tę wiadomość jak największej liczbie osób, to być może razem zwalczymy smog, nie inwestując ani grosza w nasze samochody. Kiedy przeczytasz artykuł będziesz już wiedzieć, co pokazuje poniższe zdjęcie, a teraz zajmiemy się smogiem rzetelnie ujętym w liczbach w kontekście motoryzacji.

Smog - czy to głównie samochody trują?

Dlaczego, kiedy i jak powstaje smog?

Można powiedzieć, że smog powstaje w wyniku współdziałania trzech czynników: znacznego zanieczyszczenia powietrza, zamglenia i bezwietrznej pogody. Smog to tak naprawdę mgła, zawierająca zanieczyszczenia powietrza. Są to pyły i gazy pochodzące z różnych źródeł, a głównie ze spalania węgla, spalin samochodowych oraz z przemysłu.

Mimo że smog powstaje zarówno latem jak i zimą, to ten zimowy jest zdecydowanie bardziej dokuczliwy.

Dlaczego zimą smog jest tak widoczny?

W zimie wilgotność powietrza w połączeniu z jego niską temperaturą tworzą znakomite warunki do powstawania pyłowej mgły. Gdy dodamy do tego tak zwaną niską emisję pyłów (nie chodzi tutaj o to, że ta misja jest niewielka, tylko o to, że następuje w niskich warstwach atmosfery, czyli dokładnie tam, gdzie mieszkamy) to otrzymamy gotowy przepis na znaczne obniżenie przejrzystości powietrza, którym przecież oddychamy.

Co zawiera smog?

W zasadzie wszystko, co  tylko jest aktualnie emitowane do atmosfery i potrafi współistnieć z wilgocią w powietrzu. W smogu mogą się znajdować tlenek siarki, tlenek azotu, rakotwórcze wielopierścieniowe węglowodory aromatyczne, a także pyły zawieszone.

Z węglowodorami aromatycznymi nie ma żartów. Ich Głównymi źródłami są węgiel i ropa naftowa a także ich pochodne, czyli na przykład asfalt, benzyna czy koks. Węglowodory aromatyczne uwalniają się do Atmosfery również z dymu tytoniowego oraz podczas procesu spalania drewna.

Za najbardziej groźny z węglowodorów aromatycznych uznawany jest benzopiren. Ta niebezpieczna substancja przy długotrwałej ekspozycji osłabia układ odpornościowy, a także może prowadzić do niewydolności nerek i wątroby. Drażni przy okazji także układ oddechowy.

Jednak substancjami o których zdecydowanie najwięcej słyszymy w kontekście smogu są tak zwane pyły zawieszone. Zawieszony jest mieszaniną cząstek stałych i kropelek cieczy unoszących się w powietrzu. Mogą zawierać na przykład związki organiczne, dioksyny, metale ciężkie, siarkę a przy okazji także alergeny, czy zarodniki.

Smog - czy to głównie samochody trują?

Wiesz, że pył zawieszony może zawierać drobiny kurzu, popiołu, sadzy, pyłki roślin, drobiny startych opon samochodowych i klocków hamulcowych?

Najbardziej szkodliwy dla zdrowia z pyłów zawieszonych jest tak zwany pył PM 2,5 o którym z pewnością słyszeliście. Chociaż tak wiele się o nim mówi, to rzadko kiedy ktokolwiek próbuję nam wyjaśnić, na czym polega jego szkodliwość. A kluczem do tej szkodliwości okazuje się mała średnica cząsteczek tego pyłu, które są tak niewielkie, że potrafią pokonać barierę komórkową w płucach i przedostać się do naczyń krwionośnych.  W ten sposób cała chemia unosząca się wraz z tym drobniutkim byłem potrafi przedostać się do naszego krwiobiegu, zatruwając  organizm.

Zanieczyszczenie powietrza - jakie są rodzaje smogu?

W ogólnym ujęciu Wyróżnia się dwa rodzaje smogu. Pierwszy z nich to smog klasyczny, zwany również smogiem kwaśnym, a także smogiem londyńskim. Występuje on najczęściej od końca października do początku marca w umiarkowanych strefach klimatycznych, a najczęściej tam, gdzie domy opalane są w węglem lub drewnem.

Jeżeli w chłodne dni widzicie za oknem obniżoną przejrzystość powietrza i odczuwacie również dyskomfort podczas oddychania, to z dużym prawdopodobieństwem można przyjąć, że macie do czynienia z tym właśnie rodzajem smogu.

Drugim rodzajem smogu jest tak zwany smog fotochemiczny, zwany również smogiem utleniającym. Ten smog tworzy się w miesiącach letnich i unosi się zwykle w słoneczne dni przy wysokiej temperaturze powietrza. Naprawdę wysokiej, bo chodzi tutaj o temperatury rzędu od 25 do 35 stopni Celsjusza, czyli ewidentnie nie chodzi tutaj o jesień-zimę czy wczesną wiosnę. W Polsce smog fotochemiczny, który powstaje głównie wtedy, gdy na ulicach panuje duży ruch, obserwowany jest na przykład w Krakowie.

Skoro już wiecie, co to jest smog, kiedy i dlaczego powstaje, a także jakie są jego rodzaje, przejdziemy do analizy źródeł tego smogu, a konkretnie do źródeł głównych unoszących się w smogu zanieczyszczeń. Zaraz się okaże czy to rzeczywiście samochody są głównymi winowajcami obniżonej przejrzystości powietrza i obniżonego komfortu oddychania w polskich miastach i na polskich wsiach.

Smog - źródła emisji - tlenki azotu

Tlenki azotu, chociaż odpowiedzialne głównie za smog fotochemiczny, występują także w smogu unoszącym się w jesiennym i zimowym powietrzu. Głównie chodzi tutaj o tlenek i dwutlenek azotu. Spośród źródeł tlenków azotu notowanych w Polsce, największy wpływ na ich emisję mają spaliny z szeroko pojętego transportu samochodowego, na który przypada blisko 32 proc. emisji tlenków azotu.

Smog - czy to głównie samochody trują?

Oczywiście nie wszystkie tlenki azotu z monitorowanej emisji znajdują się w smogu, ale tak naprawdę takiej gwarancji nie ma wśród badań któregokolwiek z czynników, o których tutaj piszemy - stężenie badane jest w powietrzu, niezależnie od tego, czy smog akurat występuje, czy nie. Co więcej, wykresy pokazują średnią z całej Polski, więc lokalnie udział poszczególnych źródeł emisji może być inny.

Wróćmy jednak do samych tlenków azotu.

Obecne w smogu tlenki azotu mogą działać drażniąco na drogi oddechowe, doprowadzając nawet do zaburzeń w oddychaniu. Mogą powodować astmę, ograniczają także ogólną odporność organizmu. Dwutlenek azotu nie dość, że jest silnie toksycznym gazem, to jeszcze w większych stężeniach ma charakterystyczny zapach, przypominający nieco chlor.

Źródła emisji - pyły zawieszone PM2,5

Przypadku pyłów zawieszonych PM 2,5, będących bardzo groźnym składnikiem smogu, transport drogowy stanowi zaledwie 7% emisji. Za to ponad 48% emisji pyłu zawieszonego PM 2,5 pochodzi z procesów spalania poza przemysłem, czytaj:  głównie domowych pieców, opalanych metodą tradycyjną. Niedługo dowiesz się, jak można w nich palić, żeby zupełnie zlikwidować dym, a teraz popatrz na wykres:

Smog - czy to głównie samochody trują?

Oczywiście wykres pokazuje średnią dla całej Polski, ale czy w miastach udział motoryzacji w emisji pyłów PM 2,5 w sezonie zimowym jest większy?

Pomyślmy. Jeżeli w mieście jest elektrociepłownia z rozbudowanym systemem filtrów i w podłączonych do niej w gospodarstwach domowych niska emisja praktycznie nie występuje, to…

Przyjmując, że zimą wielu domowników używa samochodu, to rzeczywiście, można uznać transport drogowy za istotne źródło smogu także w takich miastach z rozbudowaną siecią ciepłowniczą.

Ale jeżeli w mieście elektrociepłownia nie obsługuje w większości gospodarstw domowych, które są ogrzewane piecami na węgiel lub drewno, to wtedy trudno już wskazać samochód jako głównego winowajcę smogu.

Źródła emisji - tlenek węgla (CO)

Następny składnik smogu - tlenek węgla - jest co prawda bezwonny i bezbarwny, ale za to bardzo silnie toksyczny (na szczęście groźne dla życia stężenia osiąga prawie wyłącznie w pomieszczeniach zamkniętych). W tym przypadku transport drogowy odpowiada za około 20 proc. polskiej emisji tlenku węgla, ale procesy spalania poza przemysłem (głównie kopcące domowe kotłownie…) to ponad 61 proc. emisji tego toksycznego gazu.

Smog - czy to głównie samochody trują?

Warto przy tej okazji zaznaczyć, że procesy spalania w sektorze produkcji i transformacji energii mają zaledwie dwuprocentowy udział w całkowitej polskiej emisji tlenku węgla.

Źródła emisji - pyły zawieszone PM10

A jak wygląda rozkład emisji pyłów zawieszonych PM10, Czyli teoretycznie tych nieco mniej szkodliwych, na terenie Polski? Również w tym przypadku udział transportu drogowego jest bardzo niewielki i wynosi niecałe 5 procent.

A może - zanim przejdziesz dalej - chcesz sprawdzić historię swojego samochodu lub auta z ogłoszenia? Podaj VIN:

Smog - czy to głównie samochody trują?

Głównym udziałowcem w emisji pyłów zawieszonych PM10 okazują się - podobnie jak przy wcześniej wspomnianym drobniejszym pyle PM2,5 - procesy spalania poza przemysłem, a więc głównie palenie w piecach w gospodarstwach domowych.

Źródła emisji - węglowodory aromatyczne (WWA)

Główny bohater grupy węglowodorów aromatycznych, którego stężenie także było brane podczas tworzenia poniższego wykresu, to często spotykany w smogu benzopiren. Powstaje on na skutek niecałkowitego spalania związków organicznych - na przykład drewna, śmieci, paliw samochodowych a także sztucznych tworzyw.

Zanim przejdziesz dalej - wybierz markę, model i rocznik poniżej i sprawdź, ile możesz zaoszczędzić na polisie OC i AC!

Smog - czy to głównie samochody trują?

Zanieczyszczenie powietrza benzopirenem ma wyjątkowo negatywny wpływ na zdrowie ludzi. Wysokie stężenie tej substancji w powietrzu ma działanie rakotwórcze, a do tego może powodować patologie w rozwoju płodu w łonie matki.

To alarmujące ostrzeżenie, które powinno skłonić do pracy nad obniżeniem emisji węglowodorów aromatycznych. I my się zaraz do tej pracy przyłożymy, kiedy pokażemy wam sposób na bardziej czyste i tańsze palenie w piecu  drewnem lub węglem bez dymu.

Jak palić w piecu bez dymu i w ten sposób uwolnić Polskę od smogu?

Skąd się bierze takie zanieczyszczenie powietrza w Polsce, które jesienią, zimą i wczesną wiosną powoduje smog? Z wykresów sporządzonych w ramach raportu KOBIZE wiecie już, że to samochody nie odpowiadają za lwią część zanieczyszczeń.

Z kolei powiedzenie, że źródłem smogu są głównie spalane w piecach na odpady tworzywa sztuczne kalosze i śmieci, jest bardzo chwytliwe medialnie i brzmi przekonująco, ale pomyślcie: czy naprawdę wszędzie tam, gdzie jesienią, zimą i wcześnie i wczesną wiosną powstaje gryzący i śmierdzący smog naprawdę wszyscy palą w piecach odpadami?

Smog - czy to głównie samochody trują?

Z pewnością nie, choćby dlatego, że podczas długich chłodnych tygodni tych odpadów po prostu nie starczyłoby do palenia w piecu. Z pewnością są one dorzucane w wielu gospodarstwach domowych okazjonalnie (najczęściej wieczorem, bo wtedy nikt tego nie widzi), bo kłęby ciężkiego, gryzącego dymu, wydobywającego się z kominów nie mogą kłamać. Ale nikt rozsądny chyba nie powie, że palimy w piecach wyłącznie odpadami na masową skalę.

Skoro zgodzimy się z taką tezą, to naturalnym jej następstwem będzie przyznanie, że dym i smród powstaje również podczas spalania wysokiej jakości paliw, takich jak węgiel czy drewno, na skutek nie odpowiedniej techniki ich spalania.

I teraz - uwaga!

To, co zaraz przeczytacie, jest tak proste, że naprawdę trudno uwierzyć, iż mogłoby spowodować jakikolwiek przełom jeżeli chodzi o czystość spalania węgla czy drewna w piecach. A jednak ta metoda, mimo swojej prostoty, działa.

O co więc chodzi?

Chodzi o to, że stare piece kopcą nie dlatego, że są stare. Nie kopcą też dlatego, że palimy w nich węglem albo drewnem. Powodem kopcenia jest niecałkowite spalanie na skutek podpalenia wsadu do pieca w tradycyjny sposób, czyli od dołu.

Smog - czy to głównie samochody trują?

Dym i smród powstają wtedy, kiedy znaczną ilość paliwa - węgla lub drewna - podpalimy od dołu albo wrzucimy na żar. Co się wtedy dzieje? Wtedy kilka czy kilkanaście kilogramów węgla lub drewna ulega bardzo szybkiemu podgrzaniu i uwalnia bardzo duże ilości palnych gazów.

Mają one jednak za mało powietrza do tego, żeby się całkowicie spalić, a więc dochodzi do niecałkowitego spalania, przy którym część paliwa jest bezpowrotnie marnowana. Część tych palnych gazów, które nie zdążyły się spalić, wylatuje kominem i tak powstaje dym.

Wyobraźcie sobie, że przy pesymistycznym scenariuszu, kiedy napalicie w piecu tak, iż komin będzie dymił jak niechlujnie opalany parowóz, nie tylko zatruwacie środowisko sobie i sąsiadom, lecz także tracicie z dymem około jedną trzecią paliwa. Co istotne, niezależnie od tego czy wybierzecie tani węgiel, czy drogi, te śmierdzące i palne gazy i tak zostaną wytworzone w procesie niepełnego spalania i wydostaną się przez komin.

Nikomu nie trzeba chyba podpowiadać, jak szybko w chłodne, wilgotne i bezwietrzne dni powstaje smog, kiedy wieś lub miasto pełne są takich kopcących gospodarstw domowych.

Rada na kopcące piece jest tak prosta, że aż trudno w to uwierzyć!

Okazuje się, że wystarczy w kopcącym piecu, nawet tym bardzo starym, podpalić ten sam węgiel lub drewno od góry zamiast od dołu, aby opał zapalał się stopniowo, a z komina zniknął dym.

Smog - czy to głównie samochody trują?

Przy tym sposobie pali się niewielka ilość paliwa, a żar podgrzewa tylko niewielką ilość drewna lub węgla w bezpośrednio leżącej pod nim warstwie. Palącego się paliwa jest niewiele, powietrza jest pod dostatkiem, dochodzi więc do całkowitego spalania w wysokiej temperaturze i wszystkie składniki dopalają się do przezroczystych spalin zanim opuszczą komin. Jeżeli ktoś pali w piecu nawet starym w taki sposób, to sąsiedzi  mogą nie być w stanie dostrzec jakiegokolwiek dymu z komina.

Nie wierzycie? To zobaczcie!

Co możesz zrobić? Przekaż dalej - razem zwalczymy smog!

Jeżeli chcecie dołożyć swoją cegiełkę do poprawy jakości powietrza w Polsce lub gdziekolwiek, gdzie pali się w piecach, to podzielcie się tym artykułem. Ma on charakter niekomercyjny i piszemy o tej zaskakującej metodzie palenia w piecu tylko dlatego, że wierzymy, iż w ten sposób uda się uwolnić Polskę od smogu bez rewolucji w źródłach energii i kosztownych inwestycji, na które nie każdego stać. Może okaże się, że samochody spalinowe zostaną w miastach, a węgiel w piecach i mimo tego smog zniknie?

Poniżej widać dwa kominy. Ten po lewej opalany jest od góry, a drugi metodą tradycyjnie stosowaną w polskich kotłowniach domowych. Widzicie różnicę? :)

Smog - czy to głównie samochody trują?

Inicjatorem tej wspaniałej akcji jest Wojciech Tretter z Wrocławia, który prowadzi także specjalną stronę dedykowaną inicjatywie palenia od góry w piecu pod adresem czysteogrzewanie.pl. Znajdziecie na niej mnóstwo wiedzy, łącznie z poradnikiem czystego palenia w piecu, który możecie pobrać tutaj.

A jeżeli w waszej okolicy jakość powietrza jest naprawdę zła i myślicie o domowym oczyszczaczu powietrza, to polecam wam ten artykuł o oczyszczaczach powietrza. Z niego dowiecie się wszystkiego, co potrzebne, aby świadomie wybrać oczyszczacz powietrza do swoich potrzeb. Zupełnie przypadkiem jestem autorem tego artykułu, więc ręczę za jego rzetelność.

Jeżeli rozpowszechnicie opisaną metodę palenia w piecach, to jako kierowcy przyczynicie się do poprawy czystości powietrza, nie dotykając układu wtryskowego ani systemu filtracji spalin (np. DPF) swojego samochodu. Tanio, szybko i skutecznie :)

Tekst: Michał Krasnodębski, zdjęcia i infografiki: KOBIZE oraz czysteogrzewanie.pl.

Autor: Michał Krasnodębski Facebook

fan motoryzacji od dziecka, absolwent Wydziału Samochodów i Maszyn Roboczych Politechniki Warszawskiej. W prasie motoryzacyjnej od 18 lat. Z radością tłumaczy język skomplikowanej techniki motoryzacyjnej na mowę zrozumiałą dla każdego.

KOMENTARZE

Ładuję komentarze...