Klimatyzacja manualna - prawidłowa obsługa - cz. II

Klimatyzacja manualna - prawidłowa obsługa cz. II - jak używać, jak ustawić
W pierwszej części artykułu o klimatyzacji manualnej poznaliście już jej podstawowe funkcje. Teraz pora zająć się skutecznym schładzaniem kabiny waszego auta
Klimatyzacja manualna - prawidłowa obsługa - cz. II

W poprzednim odcinku doszliśmy do mementu, w którym klimatyzacja została włączona. Co robimy, aby jak najskuteczniej schłodzić kabinę? Przede wszystkim sprawdzamy, czy pokrętło regulacji temperatury nastawione jest na "zimno", czy, jak kto woli, na minimum. Następnie kierujemy nawiew na centralne i boczne dysze w kokpicie. To zapewni największy ruch powietrza w kabinie.

Klimatyzacja manualna - prawidłowa obsługa - cz. II Aby auto jak najszybciej się schłodziło, boczne nawiewy kierujemy na boki drzwi, a dysze centralne - do góry i na boki, czyli na sufit. Nie w każdym aucie zakres regulacji kąta nawiewu na to pozwala, jednak w większości samochodów, szczególnie tych używanych, da się tak zrobić. Co w ten sposób osiągniemy?
Klimatyzacja manualna - prawidłowa obsługa - cz. II Poczucie gorąca w kabinie nie bierze się tylko stąd, że powietrze jest ciepłe. Znaczną część ciepła, jakie odczuwamy jadąc autem, pochodzi od rozgrzanych elementów wnętrza, a w szczególności od podszybia, boków drzwi i podsufitki. Podszybia nie mamy jak schłodzić, ale na boki drzwi i podsufitkę możemy skierować nawiew. Teraz tylko pozostaje włączyć maksymalny bieg dmuchawy i czekać.
Klimatyzacja manualna - prawidłowa obsługa - cz. II Nie to nie pomyłka - czekać! Bo samo wpuszczenie zimnego powietrza (które ma zwykle temperaturę nieco powyżej zera stopni Celsjusza) do kabiny nie spowoduje jeszcze, że poczujemy się komfortowo, jeżeli tapicerka będzie ciągle rozgrzana. Dopiero po kilku, a czasem nawet kilkunastu minutach chłodzenia, odczuwalna temperatura w aucie stanie się znośna i sprzyjająca bezpiecznej jeździe.
Klimatyzacja manualna - prawidłowa obsługa - cz. II To w końcu co powinniśmy zrobić, kiedy auto stoi pół dnia na słońcu, a my wybieramy się w podróż? Najpierw otwieramy wszystkie drzwi, aby wypuścić z kabiny gorące powietrze. Potem uruchamiamy silnik, ustawiamy klimatyzację według opisanej przed momentem procedury, uchylamy szybę (w razie gdyby auto przypadkowo zostało zamknięte) i... Wysiadamy z samochodu!
Klimatyzacja manualna - prawidłowa obsługa - cz. II Mimo, że wyznawcy ekoreligii będą piętnowali takie zachowanie, jest ono wskazane z wielu względów, na których czoło wysuwa się zdrowy rozsądek: kierowca prowadzący auto w odczuwalnej temperaturze sauny nie prowadzi bezpiecznie. Kierowca rozsądny najpierw schładza rozgrzane na słonecznej "patelni" auto, a dopiero potem do niego wsiada.
Klimatyzacja manualna - prawidłowa obsługa - cz. II Kiedy już jedziemy autem z włączoną "klimą" możemy zrobić coś, co niestety jest bardzo rzadko stosowane. Chodzi o dostosowanie temperatury nadmuchu do potrzeb kierowcy. Czynimy to za pomocą pokrętła, czy też suwaka, do regulacji ogrzewania. Ustawiamy je tak, by to, co leci z nawiewu, nie powodowało dyskomfortu. I nie zapominamy o żelaznej zasadzie, pozwalającej zachować dobre zdrowie: nigdy nie kierujemy nawiewu na twarz!
Klimatyzacja manualna - prawidłowa obsługa - cz. II I tutaj przyszła pora, by powrócić do tematu ustawienia kierunku nawiewu. Pamiętacie jak pisaliśmy, że powietrze na nogi zawsze leci cieplejsze? A może zdarzyło Wam się podróżować autem, w którym mimo włączonej klimatyzacji było "dziwnie gorąco"? Raz ciepło, raz zimno? Tak, dobrze się domyślacie: jeżeli ktoś nastawi nawiew np. na szybę i na nogi przy włączonej klimatyzacji i częściowo nawet włączonym ogrzewaniu, to jego głowa będzie chłodzona, a stopy ogrzewane!
Klimatyzacja manualna - prawidłowa obsługa - cz. II Dlatego warto zapamiętać zasadę, by przy włączonej klimatyzacji nie kierować nawiewu na stopy. Wtedy gdy zechcemy wyregulować temperaturę powietrza pokrętłem od ogrzewania, to powietrze we wszystkich dyszach będzie miało podobną temperaturę. Pozostała jeszcze kwestia proporcji między ilością, a temperaturą powietrza przewietrzającego kabinę. Temat pierwszy: jeżeli ustawimy dmuchawę na zero, "klima" samoczynnie się wyłączy, a powietrze nalatujące do auta w sposób naturalny nie będzie chłodzone! Odradzamy wyłączanie dmuchawy wnętrza jeszcze z jednego powodu: powoduje ono ograniczenie przewietrzania wnętrza. Jeżeli w aucie robi się chłodno, lepiej "podkręcić" ogrzewanie, niż mocno ograniczać bieg dmuchawy.
Klimatyzacja manualna - prawidłowa obsługa - cz. II A co zrobić, kiedy wcale nie ma upału, a potrzebujemy odparować szyby? To proste - wystarczy skierować nawiew na szyby, włączyć "klimę" i wyregulować ogrzewanie tak, aby nie chłodziło. Nagrzewnica zawsze ma większą moc od klimatyzacji i jeżeli nastawimy "na maksa" ogrzewanie, to powietrze z dysz - oczywiście gdy silnik już się rozgrzeje - poleci ciepłe. To niestety oznacza, że jeżeli w zimny jesienny dzień wsiądziemy do auta, włączymy klimatyzację i ogrzewanie by odparować szyby, to w samochodzie zrobi się jeszcze zimniej, bo "klima" chłodzi od razu, a na zadziałanie ogrzewania trzeba poczekać, aż silnik się rozgrzeje.
Klimatyzacja manualna - prawidłowa obsługa - cz. II Wielu użytkowników aut narzeka na charakterystyczny zapach, towarzyszący włączaniu i wyłączaniu klimatyzacji. Skąd się on bierze? Parownik klimatyzacji, który chłodzi powietrze, podczas pracy pokrywa się szronem. Jeżeli wyłączymy "klimę", cała zebrana wilgoć paruje i dostaje się do kabiny. Wtedy możemy zaobserwować np. silne parowanie szyb. W wilgotnym środowisku parownika łatwo rozwijają się drobnoustroje, a to w konsekwencji powoduje przykry zapach.
Klimatyzacja manualna - prawidłowa obsługa - cz. II

A czy nie dałoby się tego uniknąć? Czy istnieje jakiś trik, który umożliwiłby pozbycie się wilgoci z parownika po wyłączeniu klimatyzacji? Tak, ale mało komu starczy cierpliwości, by go zastosować. Trzeba by bowiem było pamiętać o tym, aby po wyłączeniu klimatyzacji utrzymywać dmuchawę przez kilka minut na wysokich obrotach, aby osuszyła parownik. Choć to rozsądne, to nie znamy nikogo, kto ten sposób stosowałby w praktyce. Jeżeli go stosujecie - piszcie! A tymczasem...

... pozostaje jeszcze zadać jedno proste pytanie, które wielu z nas kiedyś sobie zadawało lub zada: co zrobić, jeżeli samochód mimo sprawnej klimatyzacji i dmuchawy wentylacji powoli się nagrzewa, bardzo powoli schładza, a często nie daje się odparować szyb?

W bardzo wielu przypadkach odpowiedź jest bardzo prosta: wymienić filtr kabinowy. Jeżeli jest drożny, pozostaje dobrodziejstwem dla pasażerów - rozwiązania z węglem aktywnym potrafią nawet neutralizować zapachy i szkodliwe związki. Ale gdy się zapcha, to wentylator szumi, z nawiewów niby leci chłód, ale...

Ale jest go zdecydowanie za mało, aby schłodzić lub solidnie przewietrzyć kabinę samochodu z pasażerami. Jeżeli więc chcielibyście dopieścić sprawny układ wentylacji i klimatyzacji swojego auta najtańszym ze sposobów, to warto kupić i wymienić filtr kabinowy. Na tej liście przygotowaliśmy dla Was linki do oferty filtrów kabinowych kilku wiodących producentów:

Klimatyzacja manualna - prawidłowa obsługa - cz. II

Na koniec jeszcze uwaga, która może bardzo poprawić bezpieczeństwo jazdy. Pamiętajmy: jeżeli jedziemy z włączoną klimatyzacją, a zaczyna padać deszcz, to nigdy jej nie wyłączajmy! Jeżeli byśmy to zrobili, w aucie natychmiast zaparują szyby. Dlatego jeżeli zaczął padać deszcz i robi się chłodno, lepiej skorzystajmy z pokrętła ogrzewania, a "klimę" pozostawmy włączoną, by osuszała powietrze.

Jeżeli macie jakieś pytania lub własne sposoby na skuteczną klimatyzację i wentylację auta, to zapraszamy do komentowania na stronie lub na naszej grupie na facebooku!

Tekst: Michał Krasnodębski, zdjęcia: Robert Magdziak.