Eksperci ujawniają: jaka jest przyszłość nawigacji samochodowej?

Eksperci ujawniają: jaka jest przyszłość nawigacji samochodowej?

Mimo popularności aplikacji nawigacyjnych na smartfony, dedykowane urządzenia do nawigacji nadal znajdują nabywców. Skoro jest popyt na "hardware’owe" nawigacje, to musi to mieć praktyczne uzasadnienie.

Eksperci ujawniają: jaka jest przyszłość nawigacji samochodowej?

Jeżeli masz już taką nawigację do samochodu, to wiesz, o czym mówimy. A jeśli dopiero o niej myślisz - nasi eksperci podpowiedzą, dlaczego "pudełko na przyssawkę" z nawigacją i rejestratorem jazdy ciągle ma sens!

Za chwilę wpuścimy ekspertów w kanonadę pytań. Zapytamy:

  • czy w dobie smartfonów ludzie chcą ciągle kupować dedykowane urządzenia nawigacyjne
  • jakie zalety ma takie rozwiązanie w porównaniu z aplikacją
  • w jakim kierunku będzie zmierzał runek nawigacji akcesoryjnych
  • co jeszcze można będzie zintegrować w urządzeniach nawigacyjnych w przyszłości
  • czy planowana zmiana przepisów w kwestii penalizacji nieutrzymywania bezpiecznej odległości od poprzedzającego auta wpłynęła na sprzedaż tylnych kamer do wideorejestratorów
  • co potrafi nawigacja akcesoryjna, a czego nie potrafią nawigacje fabryczne

Na pierwszą część pytań odpowiada Łukasz Tetkowski, Marketing Manager Mio Polska.

Eksperci ujawniają: jaka jest przyszłość nawigacji samochodowej?

Jaka jest przyszłość nawigacji hardware'owej, czyli kompletnych, akcesoryjnych urządzeń nawigacyjnych?

Nawigacje hardware’owe są bardzo ważnym narzędziem dla kierowców zawodowych, gdzie łatwość i szybkość obsługi mają bardzo istotne znaczenie. Dodatkowo wiele uzupełniających elementów akcesoryjnych ułatwia sprawny montaż urządzenia w kokpicie. Na rynku są dostępne nawigacje Mio, które mają wbudowaną kamerę, czyli spełniają fizycznie dwie funkcje - nawigacji oraz wideorejestratora.

Czy w dobie smartfonów ludzie chcą ciągle kupować dedykowane urządzenia?

Oczywiście, odczuwalny jest trend, w którym smartfony podgryzają rynek nawigacji PND (Personal Navigation Device - osobiste urządzenie nawigacyjne), jednak część klientów nadal oczekuje tradycyjnych rozwiązań, gdzie nawigacja spełnia swoją podstawową funkcję, czyli sprawnie nawiguje.

Eksperci ujawniają: jaka jest przyszłość nawigacji samochodowej?

Jednoczesna praca ze smartfonem podczas nawigacji jest uciążliwa, co w istocie wpływa na bezpieczeństwo. Warto również wspomnieć o implementacji dodatkowych funkcji w dedykowanych urządzeniach, takich jak chociażby Truck (tryb dedykowany samochodom ciężarowym i innym o dużych wymiarach), idealnych dla kierowców samochodów o większych gabarytach i masie niż samochody osobowe, jak chociażby kampery. Turystyka objazdowa, gdzie kamper jest podstawowym środkiem transportu, staje się coraz bardziej popularna.

Jakie zalety ma takie rozwiązanie w porównaniu z aplikacją na telefon?

Tak jak wspomniałem wcześniej, zaletą jest funkcja Truck z możliwością wprowadzenia pomiaru pojazdu, następnie dożywotnia i darmowa aktualizacja map oraz fakt, iż nawigacja hardware’owa jako niezależne urządzanie nie wpływa na jakość pracy smartfona czyli np. długość pracy na baterii.

W jakim kierunku będzie zmierzał rynek nawigacji akcesoryjnych?

Odczuwalny jest spadek zainteresowania takimi rozwiązaniami, jednak dzięki funkcjom niedostępnym na ten moment na smartfonach nawigacje PND nadal znajdują swoich regularnych odbiorców na rynku. Urządzenia nawigacyjne jako narzędzie pracy kierowców zawodowych stają się coraz bardziej wyspecjalizowane.

Na pozostałe pytania odpowiada Marcin Moczulski, specjalista ds. obsługi kluczowych klientów Mio Polska.

Eksperci ujawniają: jaka jest przyszłość nawigacji samochodowej?

Jedno pytanie powtórzymy - im szersza opinia, tym lepiej.

Jakie zalety ma kompletne urządzenie nawigacyjne w porównaniu z aplikacją na telefon?

Zalet jest kilka, ale warto zaznaczyć, że nie dotyczą one wszystkich, a wybranych grup zawodowych. Oddzielna nawigacja typu PND nie absorbuje telefonu. To ważny argument dla tych, którzy bardzo dużo rozmawiają przez telefon podczas jazdy samochodem.

Aktualne aplikacje dostępne na telefon (szczególnie te bezpłatne) nie posiadają tak dobrych danych dla samochodów powyżej 3,5 t. Urządzenia MIO z trybem Truck, dostarczanym przez renomowaną firmę kartograficzną TeleAtlas, są dużo bardziej dokładne.

Nawigacje MIO z funkcją Truck uwzględniają nie tylko DMC (dopuszczalną masę całkowitą) pojazdu, lecz także wiele innych zmiennych, jak na przykład rodzaje niebezpiecznych materiałów czy wysokość pojazdu.

W dedykowanych urządzeniach nawigacyjnych nie mamy także uzależnienia od podłączenia do Internetu. Nadal w naszym kraju są miejsca, gdzie zasięg mobilnego Internetu jest tak słaby, że używanie popularnej i darmowej mapy w telefonie jest niemożliwe.

Eksperci ujawniają: jaka jest przyszłość nawigacji samochodowej?

Co jeszcze można będzie zintegrować w urządzeniach nawigacyjnych w przyszłości?

Już teraz integrujemy nasze nawigacje z wideorejestratorami. To propozycja dla grupy kierowców, gdzie nawigacja ma cały czas miejsce na szybie. 

W urządzeniach tupu MiVue Drive łączymy nawigacje z wyświetlaczami o przekątnych 5" i 6,2" z wideorejestratorami samochodowymi o rozdzielczościach FullHD i więcej (w zależności od modelu), wyposażonymi w funkcje dodatkowe, typu zapis lokalizacji GPS nagrania. Wybrane urządzenia MiVue Drive posiadają także wyżej omawiany tryb Truck.

Czy planowana zmiana przepisów w kwestii penalizacji nieutrzymywania bezpiecznej odległości od poprzedzającego auta wpłynęła na sprzedaż tylnych kamer do wideorejestratorów?

Ciężko to w tej chwili jednoznacznie określić, ponieważ od momentu wprowadzenia na rynek kamer samochodowych Mio MiVue mamy ciągłe wzrosty sprzedaży.

Faktem jest to, że systemy ostrzegające o odległości pojazdu poprzedzającego  (FCWS) mamy już praktycznie w większości modeli kamer MiVue. Moim zdaniem, klienci wybierający Mio chcą mieć coś więcej, niż tylko jakość nagrywania.

Interesuje ich także jakość wykonania, niska awaryjność i takie dodatkowe funkcje powiązane z GPS jak na przykład wspomniany system ostrzegający o możliwości najechania na poprzedzający pojazd (FCWS).

Eksperci ujawniają: jaka jest przyszłość nawigacji samochodowej?

Co potrafi nawigacja akcesoryjna, a czego nie potrafią nawigacje?

Każdy producent samochodu ma inną funkcjonalność swojej wbudowanej nawigacji. Nie mniej jednak odnosząc się do ogółu można stwierdzić że tradycyjna nawigacja (akcesoryjna) jest lepsza, gdyż:

- zapewnia bezpłatne aktualizacje przez cały okres użytkowania. Jedynym kosztem jest zakup (przeważnie kilkakrotnie niższy niż zakup mapy do auta bez aktualizacji).

- wielokrotnie spotkałem się z brakiem możliwości ustawienia trasy z punktu A do B po przez inne punkty pośrednie. Jest to jedna z podstawowych funkcji klasycznej nawigacji, która w 2018 r. nie była dostępna u wybranych producentów samochodów.

- tradycyjną nawigację możemy zabrać na wakacje i zamontować w wypożyczonym aucie. Oczywiście można na miejscu wypożyczyć dodatkową nawigacje do auta za kilkanaście EUR/dzień lub wykupić dodatkowy płatny pakiet danych w roamingu. Wybór należy do klienta.

To teraz jeszcze kilka słów od redakcji :)

Największym przełomem wydaje się integracja wideorejestratorów z dedykowaną nawigacją akcesoryjną, w jednej obudowie. Jeżeli dodamy do tego kamerę tylną i Bluetooth, to mamy pokładowy kombajn multimedialny, który rozwiązuje problem wielu właścicieli samochodów używanych: brak pokładowej nawigacji i zestawu głośnomówiącego.

Do tego dochodzi możliwość ciągłej rejestracji tego co dzieje się przed i za samochodem, a szeroki kąt widzenia obiektywów kamer pozwala na obserwację jezdni na całej jej szerokości wraz z najbliższym otoczeniem drogi.

Brak nawigacji fabrycznej dotyczy setek tysięcy samochodów jeżdżących po polskich drogach, biorąc pod uwagę ich średni wiek. Ale także właściciele nowych aut potrzebują czasem akcesoryjnej nawigacji - wiedzą o tym świetnie łowcy wyprzedaży, w których można kupić tylko auta w gotowych, wyprodukowanych już konfiguracjach. Jeżeli cena jest super, ale brakuje fabrycznej nawigacji, trzeba sięgnąć po rozwiązanie akcesoryjne.

I bardzo dobrze, że takie urządzenia są ciągle na rynku, i nikt nie każe nam kupować nowego samochodu z salonu po to, żeby korzystać z nawigacji niezależnej od telefonu!

KOMENTARZE

Ładuję komentarze...